reklama

Pazdziernik 2016

reklama
Neilaaa nie do końca fajnie, ale pracuje w prywatnej, rodzinnej, małej firmie, generalnie tu nikt nie chodzi na L4, jakie było oburzenie jak wzięłam opiekę na córcie jak była w szpitalu.
Koleżanka jak była w ciaży to miesiąc przed porodem poszła na L4 bo wcześniej mimo że Jej lekarka dawała, to Ona nie przynosiła go do pracy. Pół roku macierzyńskiego to maks bo później już nie masz gdzie wrócić. Ja planuje mimo wszystko na rok na macierzyński bo nie będę miała co z maleństwem zrobić, a tak rok macierzyńskiego, trochę zaległego urlopu i żłobek, a jak nie będzie powrotu do pracy to szukanie pracy.
 
Ruda, u nas ferie sie zaczynaja i wybieramy sie w góry.
Paulina, ja w podobnej pracuje ale chodze na opieke bardzo duzo. Poprzedni rok byl mistrzostwem -58dni!! A w tym juz tez kilka mialam. Naprawde nie mam z kim chorych dzieci zostawiać. Tyle ze ja duzo z domu moge robic i nieraz wieczorami przyjeżdżam.
 
Rybki tez mam większy stres szczególnie ze w czerwcu w 23 tc straciliśmy syna więc pewnie do polowkowego badania nie będę się tak cieszyć jak było z Martynka !!!


Paulina szkoda że pracodawca nawet w takiej kwesti jak chore dziecko krzywo patrzy na L4 :-/
 
Neilaaa ja sie po prostu nie spodziewalam. Myslam ze to zaklocenia hormonalne
Ostatnio podwyzszylo mi sie tsh. Mam niepokoj czy wszytko bedzie ok po prostu.
Poprzednie ciaze byly planowane i z pierwszego cyklu. Dlatego teraz robilam bete - nigdy wczesniej nie robilam - zeby sie uspokoić trochę.
 
Pół roku macierzyńskiego to maks bo później już nie masz gdzie wrócić. Ja planuje mimo wszystko na rok na macierzyński bo nie będę miała co z maleństwem zrobić, a tak rok macierzyńskiego, trochę zaległego urlopu i żłobek, a jak nie będzie powrotu do pracy to szukanie pracy.

Niestety masz rację, wiele pracodawców tak robi :( ja się pocieszam tym że wiele u mnie koleżanek wraca bez problemu.
Koleżanka nie miała problemu z ZUS-em z powodu tego L4 ?
Ja póki co nie martwię się co będzie po macierzyńskim. Jak wracałam do pracy zostawiając 7 miesięcznego Maksia w domu, to była to dla mnie taka trauma że teraz tego nie zrobię ani dziecku ani sobie.

Rybki na pewno będzie dobrze !!! :)
 
Paulina tez pracuje w malej firmie. I nie mam.gdzie wracac. Tylko wcale sie tym.nie przejmuje bo to nie praca dla mamy z dzieckiem. Caly czas w pracy..
Jak pracowalam na czarno to bylam najlepszym.pracownikiem ale jak upomnialam sie o umowe to juz zle. Prywaciaze

Rybki to milego wypoczynku:-) baw sie dobrze i pokaz zdjecie sniegu bo zapomnialam jak wyglada :-)
 
reklama
Ja po Pierwszym wrocilam do pracy jak miał pol roku prawie. Mały był z niania/sasiadka. Potem jak drugie urodziłam nie dało rady inaczej jak wychowawczy. Probowalam wrócić do pracy ale nie bardzo wyszło. Bylam 3 lata w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry