reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam się :-) ostatnio budze się w lepszym humorze niż się kłade :rolleyes2:
Wydaje mi sie że na koniec dnia poprostu całe zmęczenie, niewyspanie i inne atrakcje dają o sobie znać i dlatego humoru u mnie brak :-( a z mężem wmiare ok, chociaż idyllą bym tego nie nazwała :confused2:

Zaczełam wam odpisywać a tu nagle czuje znajomy odorek :dry: patrze a moje dziecie siedzi przy komputerze i się cieszy ... bo kupe zrobiło :-D jak go przebierałam to zaczął trzeć oczka więc wykorzystałam moment i teraz już słodko sobie śpi :-)a ja biore się za pisanko ;-)

sarisa
, no to ładne plany macie, my tak gdzieś za 2 lata planujemy znowu "coś" zmajstrować :-D;-)o widzę że u ciebie humorek z wieczora też nie bardzo, tulam :* Mam nadzieje, że dzisiaj lepiej! No a z tym licytowaniem to my też zawsze jakoś umieliśmy to obrócić w żart, a ostatnio coś nam nie wychodzi i się tylko denerwujemy :-(

czarodziejka, to ty kochana masz do mnie nie tak daleko ;-) zresztą kiedyś chyba pisałaś że bedziesz się wybierać w moje okolice, więc czekam :-) tulaski dla Krzysia, ten upadek niefajny ale dzielny z niego chłopak! a usypianiem na rękach się nie przejmuj póki wam tak dobrze, na wszystko przyjdzie czas ja też bym tak usypiała gdyby Ptysiek się we mnie wtulał, a on na rękach się wierci i odpycha wiec żadna przyjemność :confused2: z tym mlekiem to faktycznie dziwne, daj znać co lekarz powiedział:confused:
ach i ja też wczoraj małego na spacerze rozbierałam bo ubrałam go jesiennie a jak wyszłam to lato w pełni :szok:
no i najważniejsze ... suwaczkowe gratulacje dla Krzysia :-)

sheeney, fajnie czytać, że ktoś jest naprawde szczęśliwy:-) bardzo lubie taki stan ducha :tak:

doris,
no miodek chyba też można ale jak dla mnie to juz za dużo roboty i nie jest mi niezbędny ja to sobie cukrem posypuje albo dżemikiem mojej mamy smaruje, dobre są też z bitą śmietaną coś ala'gofr tylko w domu wczoraj nie było bitej :dry:
z tym natłokiem wrażeń i mysli, to też tak myślałam o naszych maluszkach ale mojego wieczorem strasznie cieżko wyciszyć, nawet jak puszczam muzyczke albo czytam mu książeczki to on szaleje, nogi ręce chodzą jak w jakimś amoku :eek::rofl2:
a jak ty się czujesz po wysłaniu pierworodnego "w świat" ?
właśnie doczytałam spokojnie pewnie nawet nie zauważył że telefon wyłączony albo rozładowany :tak: No i złóż mu też ode mnie najlepsze życzenia urodzinowe :-)
Kurcze ja to sobie jakoś nie wyobrażam jak Patryk bedzie miał 10 lat :sorry: a tak sobie pomyślałam, że jak Dodo bedzie obchodził takie urodzinki to Miki już dawno pełnoletni będzie ;-)
no i przykro mi z powodu niewyspania, ale mówiłam że Dorianek nie da cie się nudzić pod nieobecność Mikiego :-D;-)

cass, fajnie, że pisze i przede wszystkim że tak dobrze się wszystko u was układa :-) czekamy na więcej :tak:

makuc, no takie plany to mi sie podobają i jestem jak najbardziej za, czekam na jakieś bliżej określone daty i inne informacje dotyczące nawiedzenia mojej osoby :-)

a tak mi się skojarzyło że twój D. wczoraj się zjawił prawie jak rycerz w zbroi na białym koniu, by uratować swoje damy :cool2::-D

emiliab
, butki pierwsza klasa :tak:

kroma, gdzie zdjęcia nowego fryza ?

a tak wogóle to udanego spotkanka! emiś, kroma to dziś ? czekam na relacje tudzież fotki :-)

natolin, ta poradnia jest na woli, ostatnio chrzestna Patryka o niej opowiadała bo się do niej wybiera, ja przyznam szczerze, że nawet o szczegóły nie zapytałam bo jakoś mi nie po drodze, ale jak coś to się zainteresuje ;-)
ja jednak bardziej wole morze, ale góry mają jakiś magnetyzujący urok w sobie wiec rozumiem rozrzewnienie nad widokiem :tak:

margeritta, no może twój Patryś zacznie sie przekonywac do mm, tego życze :-) a ty nie zazdrość gór bo ja tobie zazdroszcze morza na wyciągniecie ręki :sorry: ale tak to już chyba jest że chcemy tego czego nie mamy ;-)

kania
, a cóż to za rewolucje żołądkowe ? współczuje! dzisiaj już ok ? A jak się czujesz na urlopie ? nie brakuje ci awarii :-p
co ja czytam, gratulacje dla Oliwki pięknej jedyneczki :-)

efa, kania,
oby wasze dzieciaczki szybciutko przestały "skakać" ;-)

happy, fajne takie odwiedziny synów, pewnie tęsknisz troszke za nimi. A włochy to dzielnica wawy ;-)

rysia,
nie wiem co napisać :-( tak to juz jest w tym popier...niczonym życiu że jak się coś wali to wszystko po kolei :-( Modle się za twoją siostrzyczke, a teraz jeszcze za bratową i jej maleństwo pod serduszkiem! Te twoje kłótnie z przyszym mężem to napewno wynik ogromnego stresu i tych wszystkich problemów, głowa do góry! Będzie lepiej, tulam :*

co do alkoholu to mam podobne zdanie do sheeney, czyli nie takie bardzo kategoryczne, ale też bez jakiegoś pijaństwa przy dzieciach. no kroma ma racje że jedno z rodziców może sobie popić, ale drugie musi być trzeźwiutkie i koniec kropka! co do opieki nad dzieckiem to bezsporne jest że trzeba byc trzeźwym ale co do wychowywania w trzeźwości to niestety nigdy nie wiemy co i jak wpłynie na nasze dzieci w przyszłości, znam ludzi którzy pomimo nie picia alkoholu w domu przez rodziców tudzież bliską rodzine, zalewają się w trupa prawie dzień w dzień, a inna której rodzice od alkoholu nie stronili, ma wstręt i jak pół piwka wypije to juz święto jest ... wiec różnie to bywa :happy2:
 
reklama
Makuc super wieści!!!! Trzymam kciuki ,zeby zawsze już było dobrze:-) Strasznie się cieszę ,ze D. poszedł po rozum do głowy ..... no i powiem jeszcze ,ze ja wiedzialam ,ze on tęskni za Tobą!
Acha, i tak, to pierwsze kolonijne wakacje Mikiego. Dzisiejsze motto to zdecydowanie mój punkt widzenia. No i też współczuję kiepskiej nocy i niewyspania. Może redbul pomoże? Dożylnie???
Emiliab a co to za butki? Pochwal się fotką na modowym, ok?! Wlasnie otworzylam linka. Śliczne te butki , naprawdę !!!! No i cena smieszna. Poza tym wyglądaja na bardzo wygodne ;-)
Alicja no wlasnie teraz nasze kolczyki zdają się niesamowitą atrakcją dla naszych dzieci. Także uważaj na ten w pępku . Ja co prawda w pępku nie mam , ale jak mój Dodo złapie za ucho to mam prawie mokro , bo niewiele brakuje ,zeby mi tego kolczyka wyrwał razem z uchem ;-)
natolin ehhhh jeszcze poszesz o widoku z okna .... jak ja tęsknię za Zakopcem :-( buuuu. Kiedys tam potrafilam ze znajomymi co kilka tygodni przyjeżdzac . To były czasy.
Margerita super ,ze mm poszło w ruch i się przyjęło :-)
sheeney jakto po 17zł bilety? Lotnicze???? Czy to możliwe?
Kasia33 no to super ,ze ciasto wyszło pysznie. To chyba tylko ja takie antytalencie cukiernicze jestem! Co prawda nie próbowałam przepisu sariski , ale tak czuję po kościach ,ze i tak by mi nie wyszło.
Kania uuuu to współczuję bliższego kontaktu z muszlą. A jak dziś się czujesz?
Mnie wczoraj mega przeczyściło , ale to chyba z nerwów :p, bo jak Miki pojechał to wszystko wróciło do normy :-) Aaaa no to gratuluję kolejnego ząbka Oliwci :-)
kroma jak fryzurka? I Ty tez mialas kiepską noc? Łojej co to się dzieje ,ze tak się te nasze dzieci psują??? Tulam!
Mała_mi przyjemnej ;-) wizyty u dentysty.
Roxi co to za wieczorne smutki? Co się dzieje? Zmęczenie materiału czy jednak jest jakiś winowajca? Nawet nie wiesz jak szybko zleci Ci czas i Ptyś będzie mial 10lat. Wiem ,ze to brzmi smiesznie , ale ja sama nie mogę uwierzyć ,ze on ma już tyle lat. Przeciez dokladnie pamiętam jak przyniosłam go ze szpitala, jak stawial pierwsze kroczki i mówil pierwsze słowa i to tak dokladnie jakby to bylo wczoraj. Uwierz mi ,ze dla mnie to szok ,ze on już taki duzy , a ja taka ..... stara :-(
Elwirka co jest???? czyżby facet? A jednak. Przykro mi :-( , a może terapia wstrząsowa by podziałała?
Rysia przytulam mocno choć wirtualnie. Może te nieporozumienia z małzem to wlasnie przez te stresy , problemy , zmęczenie??? Trzymaj się kochana. Smutne to okropnie jak dzieci choruję i takie niesprawiedliwe , az chce się ryczeć. :-(
sarisa skarbie , co to za dołki? A M. dojechał???? Lepiej już z nastrojem? A co do latania to znów mam takie samo zdanie. Uwielbiam, nawet kiedys starałam się o pracę stewardessy :p.
dziulka mam strasznie podobną zmywarke do Twojej , tylko kurdę czasem działa dopiero jak ją kopnę :p. Tez tak masz? :-D. No i mysle ,ze powinnas oblać odjazd 'cioci' !
Happy a to gdzie synuś był??? No i fajnie ,ze niespodziankę mamci zrobił :-) A już doczytałam :-)
A co do telefonu , to na pewno rozładowany , bo znając życie to grał w gry. Zreszta mówił mi wczoraj ,ze ma słaba baterię jak dzwonil. A telefony im najprawdopodobniej zabiorą i bedą oddawac w wyznaczonym czasie , zeby mogli spokojnie przeprowadzić program i zajęcia zaplanowane. Jak dla mnie to nawet dobrze, bo przynajmniej nie zgubi :-). Teraz jednak mógłby dac znac co i jak bo włącza mi się już niecierpliwość.
Ulisia fajnie ,ze jestes i ze wszystko ok. Powodzenia z pracą i melduj się częściej! No i gratki dla siostry.
E-lona no to nieżle jestes obrotna ,ze jeszcze o tej aukcji pamiętałas. A co to za koszulka?


Co do picia alkoholu to nie wiem dlaczego dziecko nie może widziec jak pije piwko czy winko czy nawet drinka. Ja tam lubię winko do obiadku czy kolacji i nawet jak Dodo nie spi to sobie nie odmawiam. Oczywiście nie mówimy o lekkomyslnym upiciu , bo tego nawet pod uwagę nie biorę i w głowie mojej się nie miesci ,ale jak jestem na grilku ,czy siedzę w ogródku barowym to czemu mialabym sobie odmówic jednego piwka? No bez jaj. I co , i tak do 18-tego roku zycia dziecka mam ukrywac się z lampką wina zeby dziecko nie widzialo? Haha :-D
 
Hej,przeczytałam na pół śpiąco co pisałyście dzisiaj,ale chyba nie dotarło do końca.Powiem tylko tyle -łączę się w bólu z niewyspanymi i zdołowanymi.O doła nie pytajcie - prosta sprawa: @ która się zaczęła w tym samym momencie jak Krzyś wstał w nocy na butlę,niewyspanie i nagle wszystko jest beee.Spoko - przejdzie.:tak:Jeżeli chodzi o wczorajszy wieczór i nockę to podobnie jak u Doriska - wcześniejsze pójście spać,po 19.00,bez jedzenia i w nocy pobudka na butlę i zabawę:confused2:Bardzo dziękujemy za życzonka i gratki,nie moge uwierzyć że jeszcze 2 miesiące i będzie roczek,ten czas leci zdecydowanie zbyt szybko.Aha jeszcze chciałam Wam o tym Nanie napisać,że wczoraj cały dzień podawałam Nan 2,a nie Nan 3 i wszystko ustąpiło - krostki zeszły,kupka dziś normalna,a nie zielona i kwaśna,i wcale mi już nie ulewał,więc chyba na ten moment daruję sobie Nan 3 i spróbujemy po roczku wedlug tych nowych ustaleń Nestle Nan 3 po 1 roku.Do lekarza więc nie mam z czym iść,bo wszystko się ustabilizowało,ale chyba na spacerku zajrzę i tak do przychodni na ważenie i mierzenie.Idę na kawę i faję :zawstydzona/y:
 
Roxi więc to przemęczenie wieczór Cię dopada, a za awariami nie tęsknię :-) na urlopie jest ok, na pewno mniej stresu, choć za długo dziś nie pospałam bo aż do 5.55, w nocy pobudki też były, przed północą dwie a w nocy nawet nie wiem... a co do skoków to wydaje mi się, że Ona jakoś dość ciężko je przechodzi, a może mi się tylko "wydaje".
Doris dziś dużo lepiej, nic mi na żołądku nie ciąży więc jest ok.
Czarodziejka współczuję zarwanej nocki, @, doła.
Ty palisz???
 
Ostatnia edycja:
Dzieeeń dooobry :-)


mediuml0whdz534bc69407322a749668.jpg


no to jazda od razu :-p

Czarodziejka gratulejszyny suwaczkowe! :-)

Rysiu Biedroneczko przytulam cieplutko :* coś na osłodę:

e755f8de81d8b255c806d08af8ce21fc.jpg


Elwirka współczuje problemów związkowych :-( tulam :***

Roxannko Słońce so sie dzieje :-( ? przytulam mocno Kochana...takie coś na poprawe humorku, może uśmiech na buzi sie pojawi :

2e813b66db47e8defedf133a781cc159.jpg


Dziuluś zmywarki zazdraszczam :-D

Happy ale miałaś ciekawy poranek :-) fajnie że dwoje dzieciaczków masz przy sobie z porotem, buziaki dla Twoich Skarbów koniecznie przekaż :tak: :****

Doris na pewno wszystko jest w porzadku u Mikusia po prostu sie "wciągnął" już w kolonijne zamieszanie i zapomniał ;-) wspólczuje przejść z Dodusiem, może to z tęsknoty za bratem? albo wiesz, postanowił że w jego obowiązku jest teraz psocenie za dwóch dopóki Mikuś nie wróci :-P

i wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla Mikusia!

zyczenia_urodzinowe.jpg


makuc współczuje nocki :*

sarisko jak tam samopoczucie?

Ulisia łooo to sie dzieje u Ciebie w rodzince, oj dzieje :-) super!!!



u nas nocka w miare :tak: teraz małż porządkuje swoje cenne skarby czyli gazety komputerowe sprzed x lat tzn. rozwalił je po całym pokoju i układa numerami, rocznikami a Isia usilnie stara mu sie pomagać czyli zabiera, ślini, łazi po wszystkim a ten ją bezskutecznie przepędza :-p
 
Witam się jesiennie.
U nas 15 stopni dzisiaj. Oddajcie mi lato buuuu.

Dziewczyny może Wasze maluszki przez tą wichurę spać nie mogły?. Współczuję nocek.

Gratki dla Krzysia.

Paweł też obudził się o 4 a raczej ja go obudziłam jak szłam siusiu. Wziełam go do wyrka i już zasypiał a mi nos się zapchał i chciałam odetkać i jakoś głośno wyszło i tak niuniek się przestraszył, że sama sobie bym do d.... nakopała za to.

Doris od nas też życzonka dla Mikiego. Jak nie będziesz mogła się długo dodzwonić to zadzwoń do ośroka w którym jest, bo może tam zasięgu niet. I super, że już mu się podoba.

Kania jak tam brzuszek. Miętka pomogła?. A co do dzidzi to jeszcze myślę. Do 40 jeszcze trochę mi zostało, więc kto wie. A ten poród dobrze wspominam :)

Sariska, bo ja cały czas o Tobie myślałam jak go piekłam hi,hi. Dlatego wyszedł taki piękny i smaczny. A co do samolotów, to sama nie wiem. Najgorsze, że nie mogę z niego wysiąść kiedy chce.

Elwirka jak tam. Humorek lepszy?
 
Dzieńdoberek! :-)

Ostatnio mam mało czasu na cokolwiek i rzadko zaglądam, bo już i tak wypadłam "z obiegu" :-P

Widzę, że trochę dziewczyn się wykruszyło i jest też parę "nowych" osób, fajnie.

U nas dużo się zmienia, Dziub już staje na nóżki, podciąga się na wszystkim co się da (piekarnik, drzwi od szafek, które się otwierają w momencie gdy łapie równowagę, kosz na pieluchy... :-) ), raczkuje jak szaleniec, trochę próbuje się poruszać przy brzegach łóżeczka, ostatnio pół łóżka tak obszedł. Ma już prawie 3 ząbki, waży 10 kg i wreszcie porządnie go zmierzyłam, bo staje na nogi - no i ma 74 cm - chociaż ciuszki nosimy 80-86 :-)

Ja mam widoki na baaaaardzo fajną pracę w dużej firmie edukacyjnej (własny projekt), wizja doktoratu nadal jest, ale już w nieco dalszej przyszłości. No i moja młodsza siostra wyszła za mąż 2 tygodnie temu :-) i w ciąży jest :-)

Także czas leci, wasze dzieciaczki też już na pewno duże i robią super postępy.

Całuję i pozdrawiam!

nooo wreszcie:))) uderz w stol a nozyce sie odezwia:))) tzn uderz w BB a Ulisia wroci:))) co do wymiarow twojego lobuza to moje sloniatko tez ma 74 i tez prawie 10kg i tez ubranka na 86 cm najmniej. gratki dla twoje jsiorki zamazpojscia i zafasolkowania a przede wszystkim jeszcze raz powiem-wygladalas zarypiscie!!!! wrzuc fotki na zamkniety coby inne lasencje mogly cie oblukac. kiecka swietna:))

DORIS- jeszcze ta franca nie pojechala ale juz sie konczy. nigdy w zyciu nie mialam @ ponad tydzien.
ELWIRKA, MAKUC- jak wstrzasy nie pomagaja to patelnia o podwojnym dnie , przekroj 28 cm pomaga jak nic. instrukcja obslugi: wyciagasz patelnie z szafki, unsisz wysoko nad soba, bierzesz rozbieg i z impetem w glupi leb winowajcy:))))
CZARODZIEJKA gratulatki dla Krzycha:))))
DORIS ucmokaj Mikusia z okazji urodzin bardzo mocno:)

MAKUC- co do nock ito ja pierdziu..... wspolczucia.

wczoraj moja glizdencja zjadla na wieczor zaledwie 100!!! myslelismy ze zrobi alarm w srodku nocy. przebudzila sie kolo 7.30 , zawyla i cisza. dospala do 8.24. wstalismy z malzem oboje. on poszed najpierw do wc odcedzic kartofelki a ja poszlam wstawic butle. jak wyszedl z kibelka to ja poszlam a on poszedl przewinac mloda i suprajsa mial: mloda posikana i posrana az na plecach i calutka przebieral:)))))

zaraz wstawiam gulasz i musze przepisac cv do worda zmodyfikowane i ulepszone.

ahhaa...wlasnie mnie zaskoczylo ze na wersalce glizdusia podkurcz nogi pod brzuszek...czyzby miala ochote na "raczki"???? wczoraj pelzala na wstecznym, jak nie robila nic to noga wysoko w gorze jak jaskolka a dzisiaj takie podkurczanie nozek pod brzuszek....
 
doris tak to przez faceta a ta teria nie dziala
dziulka ty wiesz to jest dobry ppomysl chyba sprubuje, a zeby moja chciala raczkowac jak ja trzymam to prubuje na nozkach stawac i to jest fajniejsze

kasia nadal kiepski
 
Ostatnia edycja:
reklama
DZIULKA instrukcja obsługi wymiata. Ooo i co ja czytam? wygląda na to, że Leanie na dobre do raczkowania się zabiera. I prawidłowo:))) w końcu ilez można na tyłku siedziec?
DORIS pomysł z redbullem tez niczego sobie. tylko chyba inny sposób zapodania wymyślić trzeba bo ja sie igieł panicznie boję. No i daj koniecznie znać jak juz się Miki zamelduje, bo cały czas o nim myślę! a i jeszcze mi sie o lataniu i pracy "w samolocie" przypomniało. Moim marzeniem też zawód stewardessy był... mialam nawet w germanii przez pilota z DE powiedziane, że jak tylko się zdecyduję to mam dać znać i mnie na szkolenie "wkręci' itp. i że praca czeka ale kończyłam wtedy studia, wróciłam z wakacji w DE do PL, poznalam D. i jestem tu gdzie jestem ;-) czasami D. mi wypomina, że mam mu pewnie za zle, że zamiast spełniac marzenia, latac i zwiedzac swiat ja się w LBN kiszę i w pracy której nie lubie marnuje. Ale mi jest dobrze tak jak jest :)) w koncu czym są marzenia w porównaniu to mojego Aliczkowego skarba i D.? :happy2: nie zamienilabym tego za żadne skarby.

Ferajna śpi a ja mimo bólu glowy nie mam ochoty żeby do nich dołączyc [chyba jednak ta megawypasiona kawa zadziałała]
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry