Roxannka
Pracująca mama!
Witam się :-) ostatnio budze się w lepszym humorze niż się kłade 
Wydaje mi sie że na koniec dnia poprostu całe zmęczenie, niewyspanie i inne atrakcje dają o sobie znać i dlatego humoru u mnie brak :-( a z mężem wmiare ok, chociaż idyllą bym tego nie nazwała
Zaczełam wam odpisywać a tu nagle czuje znajomy odorek
patrze a moje dziecie siedzi przy komputerze i się cieszy ... bo kupe zrobiło
jak go przebierałam to zaczął trzeć oczka więc wykorzystałam moment i teraz już słodko sobie śpi :-)a ja biore się za pisanko ;-)
sarisa, no to ładne plany macie, my tak gdzieś za 2 lata planujemy znowu "coś" zmajstrować
;-)o widzę że u ciebie humorek z wieczora też nie bardzo, tulam :* Mam nadzieje, że dzisiaj lepiej! No a z tym licytowaniem to my też zawsze jakoś umieliśmy to obrócić w żart, a ostatnio coś nam nie wychodzi i się tylko denerwujemy :-(
czarodziejka, to ty kochana masz do mnie nie tak daleko ;-) zresztą kiedyś chyba pisałaś że bedziesz się wybierać w moje okolice, więc czekam :-) tulaski dla Krzysia, ten upadek niefajny ale dzielny z niego chłopak! a usypianiem na rękach się nie przejmuj póki wam tak dobrze, na wszystko przyjdzie czas ja też bym tak usypiała gdyby Ptysiek się we mnie wtulał, a on na rękach się wierci i odpycha wiec żadna przyjemność
z tym mlekiem to faktycznie dziwne, daj znać co lekarz powiedział
ach i ja też wczoraj małego na spacerze rozbierałam bo ubrałam go jesiennie a jak wyszłam to lato w pełni
no i najważniejsze ... suwaczkowe gratulacje dla Krzysia :-)
sheeney, fajnie czytać, że ktoś jest naprawde szczęśliwy:-) bardzo lubie taki stan ducha
doris, no miodek chyba też można ale jak dla mnie to juz za dużo roboty i nie jest mi niezbędny ja to sobie cukrem posypuje albo dżemikiem mojej mamy smaruje, dobre są też z bitą śmietaną coś ala'gofr tylko w domu wczoraj nie było bitej
z tym natłokiem wrażeń i mysli, to też tak myślałam o naszych maluszkach ale mojego wieczorem strasznie cieżko wyciszyć, nawet jak puszczam muzyczke albo czytam mu książeczki to on szaleje, nogi ręce chodzą jak w jakimś amoku

a jak ty się czujesz po wysłaniu pierworodnego "w świat" ?
właśnie doczytałam spokojnie pewnie nawet nie zauważył że telefon wyłączony albo rozładowany
No i złóż mu też ode mnie najlepsze życzenia urodzinowe :-)
Kurcze ja to sobie jakoś nie wyobrażam jak Patryk bedzie miał 10 lat
a tak sobie pomyślałam, że jak Dodo bedzie obchodził takie urodzinki to Miki już dawno pełnoletni będzie ;-)
no i przykro mi z powodu niewyspania, ale mówiłam że Dorianek nie da cie się nudzić pod nieobecność Mikiego
;-)
cass, fajnie, że pisze i przede wszystkim że tak dobrze się wszystko u was układa :-) czekamy na więcej
makuc, no takie plany to mi sie podobają i jestem jak najbardziej za, czekam na jakieś bliżej określone daty i inne informacje dotyczące nawiedzenia mojej osoby :-)
a tak mi się skojarzyło że twój D. wczoraj się zjawił prawie jak rycerz w zbroi na białym koniu, by uratować swoje damy

emiliab, butki pierwsza klasa
kroma, gdzie zdjęcia nowego fryza ?
a tak wogóle to udanego spotkanka! emiś, kroma to dziś ? czekam na relacje tudzież fotki :-)
natolin, ta poradnia jest na woli, ostatnio chrzestna Patryka o niej opowiadała bo się do niej wybiera, ja przyznam szczerze, że nawet o szczegóły nie zapytałam bo jakoś mi nie po drodze, ale jak coś to się zainteresuje ;-)
ja jednak bardziej wole morze, ale góry mają jakiś magnetyzujący urok w sobie wiec rozumiem rozrzewnienie nad widokiem
margeritta, no może twój Patryś zacznie sie przekonywac do mm, tego życze :-) a ty nie zazdrość gór bo ja tobie zazdroszcze morza na wyciągniecie ręki
ale tak to już chyba jest że chcemy tego czego nie mamy ;-)
kania, a cóż to za rewolucje żołądkowe ? współczuje! dzisiaj już ok ? A jak się czujesz na urlopie ? nie brakuje ci awarii
co ja czytam, gratulacje dla Oliwki pięknej jedyneczki :-)
efa, kania, oby wasze dzieciaczki szybciutko przestały "skakać" ;-)
happy, fajne takie odwiedziny synów, pewnie tęsknisz troszke za nimi. A włochy to dzielnica wawy ;-)
rysia, nie wiem co napisać :-( tak to juz jest w tym popier...niczonym życiu że jak się coś wali to wszystko po kolei :-( Modle się za twoją siostrzyczke, a teraz jeszcze za bratową i jej maleństwo pod serduszkiem! Te twoje kłótnie z przyszym mężem to napewno wynik ogromnego stresu i tych wszystkich problemów, głowa do góry! Będzie lepiej, tulam :*
co do alkoholu to mam podobne zdanie do sheeney, czyli nie takie bardzo kategoryczne, ale też bez jakiegoś pijaństwa przy dzieciach. no kroma ma racje że jedno z rodziców może sobie popić, ale drugie musi być trzeźwiutkie i koniec kropka! co do opieki nad dzieckiem to bezsporne jest że trzeba byc trzeźwym ale co do wychowywania w trzeźwości to niestety nigdy nie wiemy co i jak wpłynie na nasze dzieci w przyszłości, znam ludzi którzy pomimo nie picia alkoholu w domu przez rodziców tudzież bliską rodzine, zalewają się w trupa prawie dzień w dzień, a inna której rodzice od alkoholu nie stronili, ma wstręt i jak pół piwka wypije to juz święto jest ... wiec różnie to bywa

Wydaje mi sie że na koniec dnia poprostu całe zmęczenie, niewyspanie i inne atrakcje dają o sobie znać i dlatego humoru u mnie brak :-( a z mężem wmiare ok, chociaż idyllą bym tego nie nazwała

Zaczełam wam odpisywać a tu nagle czuje znajomy odorek
patrze a moje dziecie siedzi przy komputerze i się cieszy ... bo kupe zrobiło
jak go przebierałam to zaczął trzeć oczka więc wykorzystałam moment i teraz już słodko sobie śpi :-)a ja biore się za pisanko ;-)sarisa, no to ładne plany macie, my tak gdzieś za 2 lata planujemy znowu "coś" zmajstrować
;-)o widzę że u ciebie humorek z wieczora też nie bardzo, tulam :* Mam nadzieje, że dzisiaj lepiej! No a z tym licytowaniem to my też zawsze jakoś umieliśmy to obrócić w żart, a ostatnio coś nam nie wychodzi i się tylko denerwujemy :-(czarodziejka, to ty kochana masz do mnie nie tak daleko ;-) zresztą kiedyś chyba pisałaś że bedziesz się wybierać w moje okolice, więc czekam :-) tulaski dla Krzysia, ten upadek niefajny ale dzielny z niego chłopak! a usypianiem na rękach się nie przejmuj póki wam tak dobrze, na wszystko przyjdzie czas ja też bym tak usypiała gdyby Ptysiek się we mnie wtulał, a on na rękach się wierci i odpycha wiec żadna przyjemność
z tym mlekiem to faktycznie dziwne, daj znać co lekarz powiedział
ach i ja też wczoraj małego na spacerze rozbierałam bo ubrałam go jesiennie a jak wyszłam to lato w pełni

no i najważniejsze ... suwaczkowe gratulacje dla Krzysia :-)
sheeney, fajnie czytać, że ktoś jest naprawde szczęśliwy:-) bardzo lubie taki stan ducha

doris, no miodek chyba też można ale jak dla mnie to juz za dużo roboty i nie jest mi niezbędny ja to sobie cukrem posypuje albo dżemikiem mojej mamy smaruje, dobre są też z bitą śmietaną coś ala'gofr tylko w domu wczoraj nie było bitej

z tym natłokiem wrażeń i mysli, to też tak myślałam o naszych maluszkach ale mojego wieczorem strasznie cieżko wyciszyć, nawet jak puszczam muzyczke albo czytam mu książeczki to on szaleje, nogi ręce chodzą jak w jakimś amoku


a jak ty się czujesz po wysłaniu pierworodnego "w świat" ?
właśnie doczytałam spokojnie pewnie nawet nie zauważył że telefon wyłączony albo rozładowany
No i złóż mu też ode mnie najlepsze życzenia urodzinowe :-)Kurcze ja to sobie jakoś nie wyobrażam jak Patryk bedzie miał 10 lat
a tak sobie pomyślałam, że jak Dodo bedzie obchodził takie urodzinki to Miki już dawno pełnoletni będzie ;-)no i przykro mi z powodu niewyspania, ale mówiłam że Dorianek nie da cie się nudzić pod nieobecność Mikiego
;-)cass, fajnie, że pisze i przede wszystkim że tak dobrze się wszystko u was układa :-) czekamy na więcej

makuc, no takie plany to mi sie podobają i jestem jak najbardziej za, czekam na jakieś bliżej określone daty i inne informacje dotyczące nawiedzenia mojej osoby :-)
a tak mi się skojarzyło że twój D. wczoraj się zjawił prawie jak rycerz w zbroi na białym koniu, by uratować swoje damy


emiliab, butki pierwsza klasa

kroma, gdzie zdjęcia nowego fryza ?
a tak wogóle to udanego spotkanka! emiś, kroma to dziś ? czekam na relacje tudzież fotki :-)
natolin, ta poradnia jest na woli, ostatnio chrzestna Patryka o niej opowiadała bo się do niej wybiera, ja przyznam szczerze, że nawet o szczegóły nie zapytałam bo jakoś mi nie po drodze, ale jak coś to się zainteresuje ;-)
ja jednak bardziej wole morze, ale góry mają jakiś magnetyzujący urok w sobie wiec rozumiem rozrzewnienie nad widokiem

margeritta, no może twój Patryś zacznie sie przekonywac do mm, tego życze :-) a ty nie zazdrość gór bo ja tobie zazdroszcze morza na wyciągniecie ręki
ale tak to już chyba jest że chcemy tego czego nie mamy ;-)kania, a cóż to za rewolucje żołądkowe ? współczuje! dzisiaj już ok ? A jak się czujesz na urlopie ? nie brakuje ci awarii

co ja czytam, gratulacje dla Oliwki pięknej jedyneczki :-)
efa, kania, oby wasze dzieciaczki szybciutko przestały "skakać" ;-)
happy, fajne takie odwiedziny synów, pewnie tęsknisz troszke za nimi. A włochy to dzielnica wawy ;-)
rysia, nie wiem co napisać :-( tak to juz jest w tym popier...niczonym życiu że jak się coś wali to wszystko po kolei :-( Modle się za twoją siostrzyczke, a teraz jeszcze za bratową i jej maleństwo pod serduszkiem! Te twoje kłótnie z przyszym mężem to napewno wynik ogromnego stresu i tych wszystkich problemów, głowa do góry! Będzie lepiej, tulam :*
co do alkoholu to mam podobne zdanie do sheeney, czyli nie takie bardzo kategoryczne, ale też bez jakiegoś pijaństwa przy dzieciach. no kroma ma racje że jedno z rodziców może sobie popić, ale drugie musi być trzeźwiutkie i koniec kropka! co do opieki nad dzieckiem to bezsporne jest że trzeba byc trzeźwym ale co do wychowywania w trzeźwości to niestety nigdy nie wiemy co i jak wpłynie na nasze dzieci w przyszłości, znam ludzi którzy pomimo nie picia alkoholu w domu przez rodziców tudzież bliską rodzine, zalewają się w trupa prawie dzień w dzień, a inna której rodzice od alkoholu nie stronili, ma wstręt i jak pół piwka wypije to juz święto jest ... wiec różnie to bywa

KANIA GRATKI zębowe dla OLIWKI!