Wiecie co? takiej nocki to my jeszcze od narodzin Alicjusza nie mieliśmy. Od 21 do 4 w nocy - hulaj dusza z przerwami na 10 min. półblanocianie.
UMIERAM.
właśnie delektuję się tak mocną kawą, że az mnie skręca. Oby pomogła. Dodatkowo te kilka dni u rodziców tak Młodą "rozpuściły", że posadziłam ją na dywanie a ta po 3 minutach ryk, bo się nikt z nią nie bawi [gdzie standardowo czas od pobudki do pierwszej drzemki spędzała bawiąc się samodzielnie. no może z moją NIEWIELKĄ pomocą].
podmienili mi dziecko czy co?
Dodatkowo właśnie zaliczyła zderzenie z szafką na której stoi telewizor i będzie śliwa na pół czoła
NAT oby walka z Pudziankiem o wracanie do normy potrzebna nie była. Ja od dzisiaj naprawiam swoją terrosystkę i już sobier współczuję przeprawy
KANIA wstalam... a raczej ja się chyba nawet nie położyłam dobrze dzisiejszej nocy.
HAPPY skoro Twój młodszy przybyl to teraz będziesz miala pomoc w opiece nad Amelką ;-) a tak serio to niezłą Ci syn niespodzianke zrobił.
DZILKA noo to gratki dla raczkującej a raczej pelzającej w tył Leanie. Poza tym widzę, że na facetów najlepszym sposobem jest terapia szokowa. Pomaga. Ciekawe na jak długo tylko

SARISKA mam nadzieję, że humor dzisiaj lepsiejszy :* i Ty
ROXI też wczoraj na brak nastroju narzekalas? Jak się dzisiaj miewasz? jak nocka?
i wsio na razie. Ide me ryczące dziecko przewinąć. Bo śmierdzi
CZARODZIEJKA suwaczkowe gratulejszyny dla KRZYSIA 

doczytalam jeszcze o
DORIS. Slonko może mu się telefon rozładował, stąd ten brak odzewu? a może śpi w najlepsiejsze? Może w pokoju zasięgu nie mają [albo tam gdzie teraz jest go brak?] nie martwiaj sie. Zobaczysz, że niedługo kolonista da znać co i jak.