reklama

Październikowe Mamy 2010

Mnie jakoś latanie przeraża i wcale mi się nie podobuje. Jakiegoś stracha mam. Zazdroszczę tym którzy latać lubią.
Znajomi zaprosili nas do Vancouver, ale jak pomyślę o tak długim locie to już mi się serce kolebocze ze strachu. A mąż się złości troszku, że taki wypad go ominie przez moją fobię.

Roxannka co z tym Twoim humorkiem Kochana się dzieje? Buziaczka na dobranoc Ci posyłam ;-)
 
reklama
KROMA tak - widzę góry i już wiem, że będę tęsknić za tym widokiem
KASIA jasne, wybieraj się do Zakopca!
a co do latania to Cię rozumiem, ja nie wsiądę i już,
MALA MI moi rodzice też mi ciągle chcą coś finansować, ale ja staram się nie korzystać, ale z tego co kojarzę to Twoim rodzicom dobrze się powodzi. A co do pracy to teraz już rozumiem.
ELWIRKA jak to nie masz sensu życia!!?? śpi właśnie.
 
wiecie co - włączyłam BB, mialam odpisywać a tu dryń, dryń i D. w drzwiach stoi :laugh2: to spadam :)))
nooooo super!!!!!!!!! wiedzialam ze tak sie stanie i ze nie wyrobi!!!:))))))) najwazniejsze coby dobrze bbylo juz:))

a u nas tak:
- Léane pelza na wstecznym:) polozylam ja na srodku salonu nagle patrze a ona wjechala jakims cudem pod wersalke w salonie:)))) jak lezy na brzuchu to jakos smiesznie noge do gory dzwiga jak do jaskolki! po co?? nie wiem.
- gada jak najeta, czy sie bawi czy zmieniam pieluszke to nawija tak ladni ze szok:) sliczny ma glosik:)))
-jak wychodzilam do pracy to przytulaczka jej zrobilam az mi sie plakac zachcialo ze musze isc, takie to kochane male moje:)))
-bylam z nia przed praca na malym spacerku to na spacerku do ludzi gadala jak najeta:))))
-przy zabawie nauczyla sie wkladac odpowiednie klocki do odpowiednich dziurek w slimaczku:))))
-tatus uczy ja trzymac lyzeczke :)))
-jak wrocilam z pracy to pisk radochy jakby mnie tydzien nie bylo:)))
-no i milo mi sie zrobilo bo Leane dostala prezent na urodziny (juz?!!) od kuzynki mojej, ubranka-spodenki, koszulka i sukienka i maskotka piszczaca pluszowy zolty kotek. no i dostala tez super zestaw dzinsowy spodnie i katana od.... nie powiem kogo:)))))))))))))))))))))))) bo ta osobka jest od nas z BB z Polski:))))))))))))))))))))) musze wstawic fote jaka elegancka dama:)))))ale to moze jutro;)w kazdym razie bardzo dziekujemy cioci z BB :)))

poza tym dzis w robocie mlyn ze szok. jak sie zaczely ludzie zlazic po 16h to do zamkniecia zapierdziel. na magazyn nie szlo wlezc bo towaru tyle doprali ze masakra. promocje na jutro laski robily jeszcze do 17h albo dluzej, normalnie przestajemy sobie radzic z towarem bo trzeba zamawiac okreslona ilosc palet, caly magazyn zaprany, sklep to samo a dyrekcja w dupie ma ze na magazynie nie da sie ruszyc.... szok... jak ktos by nie umial jezdzic widlowym podnosnikiem to kaplica-porozwalalby wszystko wkolo....


jutro mam na 15h wiec bede gotowac rano gulasz.

a dzisiaj maz po mojej wczorajszej haji naprawil sie. dopoludnia sam zaproponowal ze nakarmi mala zebym spokojnie przygotowala sie do pracy. czyli widocznie zjebki mu bylo trzeba.

a w niedziele puszczam meza na caly dzien na ryby z ojcem a ja ide z Leane do mamy i maz ma dojechac popoludniem do nas. tak wiec czeka mnie wyzerka:))) kazalam mamusce zrobic barszczyk zuszkami:)))))))))))))))))))

a teraz se chlapne PIASTA kolodzieja z % :))
 
witam:-)
znowu muszę z przykrością stwierdzić że nie przeczytałam tego co naprodukowałyście ( a tylko z grubsza przeleciałam)i niestety z każdym dniem zbiera mi się coraz więcej zaległości (nad czym ubolewam) ale zupełnie brak mi na wszystko czasu:-(Miłosz to chodzące (a raczej raczkujące) adhd,ani na chwile nie mogę go spuścić z pola widzenia bo jest wszędzie (i to nie zawsze w miejscach gdzie powinien). Ma już pełno siniaków,zadrapań itp.uszkodzeń ciała:eek:jeśli chodzi o chłopa to ostatnio zupełnie nam się nie układa (kłócimy się non stoper) i mam go już serdecznie dosyć...i co jak co ale uważam że zamiast przed ołtarz powinnam iść złożyć papiery rozwodowe by mieć święty spokój:rofl2:co jeszcze...hmmm z siostrą nie najlepiej (ale też nie gorzej co cieszy). Jutro będzie mieć kolejne badania kontrolne (mam nadzieje że nie parametry się nie pogorszyły)i będzie w miarę stabilnie. Dzisiaj moja bratowa była na badaniach szczegółowych w łodzi (bo jej gin stwierdził nieprawidłowości w płodzie)no i niestety przypuszczenia się potwierdziły. Maleństwo ma 5 torbieli na nerce...nosz kur.wa co jak co (wiem że się powtarzam) ale nigdy przenigdy nie zrozumiem dlaczego dzieci chorują!!!!!!!!!!!!:-(no to chyba wszytsko co jestem dzisiaj w stanie wyprodukować postowo bo weny brak,humoru również...czekam na cosik by w końcu w mej rodzince było z górki a nie wciąż pod górkę.....:-)
Dobrej nocy Mamuśki no i proszę o rozgrzeszenie mojej "przeciągowej" obecności:-)
 
Rysia to rzeczywiście masz trochę problemów na głowie. Kolorowych snów. Aaa masz super avatarek.

Dziulka barszczyk z uszkami mniam. No i współczuję zapierdzielu w pracy.
Super cioteczki ma Leanderek.:-). Kurcze normalnie dzięki Wam poznam marki piwa hi,hi;-)

Matko jaka u nas wichura. Nie będę mogła zasnąć brrr.

Spadywuję do wyrka. Słodkich snów życzę wszystkim. Cmok.
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja chyba też idę spać.
RYSIA tulę :-* i życzę, żeby już tylko z górki było.
ELWIRKA domyślam się, że chodzi o chłopa. to zrób mu może lekcję jak DZIULKA swojemu albo MAKUC to może się naprawi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry