reklama

Październikowe Mamy 2010

ulisia to wielki chłopak! u mnie ostatnio też termin z usg się przesunął na wrzesień a dzisiaj się wyrównało i znów jest 5 października;)
zdrowiej i odpoczywaj.
a ja się żegnam i życzę dobrej nocy, bo rano do szkoły, mam dość już pracy...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzieki za powitanko dziewczynki.


Co do mleka to ostatnio znajoma podpowiedziała mi ze nie w kazdym mleku jest wapń. Zaczełam na to zwracac uwage i faktycznie, większosc w swoim składzie nie posiada wapnia. Mysle ze lepiej przyswajalne sa przetwory mleczne- kefirki, jogurciki, serki. Jesli chodzi o diete to mój organizm sam sie upomina o odpowiednie dla niego sładniki. Np. przez dłuższy czas jadłam banany w duzych ilosciach, potem warzywa, ale tak że na sniadanie, obiad i kolacje była sałatka grecka. I tak ciągle, apetyt na jedno mi mija a na inne nachodzi.
 
violis14 pierwsze słysze o tym mleku, chyba też zaczne zwracać na to uwagę bo ja pochłaniam duże ilości mleka! Co do diety to też staram się jeść różnorodnie, wszystkiego po troszku. A co do zachcianek....to macie jakieś? bo ja przyswajam i słodycze i kwaśne, a niby na dziewczynke to bardziej słodkie się je :rofl2:
 
Ulisia gratuluję maluszka-klocuszka :-) Widzę, że Efy Olek został pokonany jeśli chodzi o wagę.

Violis też nie słyszałam, żeby w mleku nie było wapnia. Zamiast masła można kupić tłuszcz roślinny, zamiast czekolady - produkt czekoladopodobny, a zamiast mleka - produkt mlekopodobny. Ciekawe co jeszcze wymyślą.

Paolcia zachcianki to ja miałam nawet jak w ciąży nie byłam. Wydaje mi się, że to wynika z tego, że organizmowi czegoś brakuje.
 
Ostatnia edycja:
paolcia84 moze i cos w tym jest, ja bede miała chłopca i słodycze mi nie wchodzą a kwaśne owszem, nawet bardzo. Za słodyczami nigdy nie przepadałam, ale lodów raczej sobie nie odmawiam:-)
 
Witam późna porą...

Chciałam tylko pochwalić się że dzisiejsze usg udane, mamy zdjęcia i filmik ładny, Aleks waży 504g właśnie zastanawiałam się nad jego wagą końcową i tak żartując mam obawy że przekroczy 5kg;)
JAK JA ZDOŁAM GO URODZIĆ...
Ponad to jest bardzo ruchliwy i ciągle czuje go, nawet teraz:) słodziaszek oj chyba jeszcze raz oglądnę ten filmik:)

Spokojnej nocy mamusie:)
 
Gratuluję udanych wizyt!! Zwłaszcza kilogramowego chłopaka!! Naprawdę robi wrażenie!

dagisu - w tej sytuacji bardziej ulisia migałaby się obawiać 5kg niż Ty;)

W tematach zwierzęcych dodam, że u nas w domu dożyca argentyńska:) kocha Olkę na zabój, jak mała wychodzi ze mną albo z tatusiem to waruje z pyskiem przyklejonym do balkonu. Ale to pewnie kwestia charakteru i ułożenia psa, a nie tylko rasy.
 
reklama
Ja mam totalną "chcicę na ostre" i ... baba;-).

A tak sobie wkręcałam z tych przesądów, że będzie chłopiec, bo od słodkiego mnie jakoś odrzuciło, no i podobno dziewczynki mają szybsze tętno (bo mają szybszy metabolizm), a u nas Jaga z tętnem 140... nooooooo chyba, że ogonek gdzieś się schował...

My w domu mamy setera irlandzkiego, rozpieszczonego !!! przez rodziców, na wszystkich skacze, kradnie kapcie i ubrania i potem każe za sobą biegać, żeby mu zabrać no i łapie za ręce, żeby się z nim bawić... więc my to będziemy mieli jazdę, "jest za przyjazny"= niewychowany, ale go adoptowaliśmy jak miał rok i wyglądał jak Gandi...no i go rozpieścili, bo był żałośnie chudy wtedy, a my musimy kupić teraz bramkę do drzwi i potem pilnowac małej, żeby jej nie zalizał ze szczęścia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry