reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Nerwy oczywiście niewskazane, ale czasem są takie sytuacje, że nie da się "olać" i właściwie może lepiej wybuchnąć niż gromadzić niepokój w sobie. Masz na to ograniczony wpływ. Jeśli masz niedługo wizytę u lekarza, to spytaj czy możesz brać magnez i w jakiej dawce - nie wiem, czy to placebo, czy nie, ale mi trochę pomaga. Nie chcę Cię dodatkowo denerwować, ale jestem pewna, że wg polskiego położnictwa (słyszałam to od kilku różnych położnych w trzech różnych szpitalach) głaskania brzucha należy unikać. Lepiej zamknij oczy i pomyśl z miłością o Dzieciaczku. O, i muzyka relaksacyjna na pewno jest dobrym pomysłem!
O, a tego nie słyszałam, dlaczego należy unikać głaskania?
Mi magnez na pewno pomaga, w sensie raz zapomniałam brać w ciągu dnia i na wieczór nie dość, z brzuch bolał to w ogóle kiepsko się czułam
 
Chodzi tylko o złe wspomnienia. Ogólnie uważam, że znieczulenie to to ogromna ulga, naprawdę pomaga. Ale musi być podane w odpowiednim czasie. Już nie pamiętam, rozwarcie może mieć 3-4 cm. Mnie nikt rozwarcia nie sprawdził przed podaniem znieczulenia i kiedy nic już nie czułam, bo zaczęło działać, przyszła położna i oznajmiła, że jest pełne rozwacie i rodzimy. A ja w ogóle nie czułam parcia:/ parlam tylko dlatego, że ona mi kazała, a chyba powinnam czuć ogromny nacisk. Więc u mnie wystąpił jakiś błąd, ale to już lekarze powinni znać się na rzeczy...
Ja miałam w dobrym momencie i nie czułam żadnego nacisku. Po prostu jakbym kupę chciała :) ale myślę że za duża dawkę ci podali. Ja specjalnie wazylam się przed szpitalem aby co do grama podać dobrą wagę. To dużo zmienia, pół kg a robi roznice
 
Odnośnie głaskania i masowania brzuszka bobasa ... Ja miałam mówione że głaskanie brzuszka powoduje skurcze w środku nie odczuwalne dla nas , a w efekcie przy porodzie jakieś skurcze ... Wiem że to taki odruch i każda by tylko glaskala bobasa po brzuszku ale nie wiem ile w tym prawdy...

Wiecie coś o tym... ?:eek:
 
Wersja, którą ja znam: głaskanie powoduje skurcze (nieodczuwalne) i to o takim znaczeniu, że może prowadzić do porodu przedwczesnego. Pewnie chodzi o regularne głaskanie, ale osobiście byłam świadkiem jak personel OKRZYCZAŁ kobiety (jedna zupełnie zdrowa w II trym, druga z krwawieniem w 8 tc, trzecia w 20 tc ze skracającą się szyjką), widząc je z ręką na brzuchu, więc chyba nie jest to jakaś straszna bujda. I krzyczą, bo jak widzą, że ktoś to robi, to podejrzewają, że już ma taki nawyk. Aż się dziwię, czyżby Mama Ginekolog nic na ten temat nie pisała?
 
reklama
Wersja, którą ja znam: głaskanie powoduje skurcze (nieodczuwalne) i to o takim znaczeniu, że może prowadzić do porodu przedwczesnego. Pewnie chodzi o regularne głaskanie, ale osobiście byłam świadkiem jak personel OKRZYCZAŁ kobiety (jedna zupełnie zdrowa w II trym, druga z krwawieniem w 8 tc, trzecia w 20 tc ze skracającą się szyjką), widząc je z ręką na brzuchu, więc chyba nie jest to jakaś straszna bujda. I krzyczą, bo jak widzą, że ktoś to robi, to podejrzewają, że już ma taki nawyk. Aż się dziwię, czyżby Mama Ginekolog nic na ten temat nie pisała?
Podglądam mamę ginekolog, ale aż taka fanką nie jestem, żeby znać wszystkie publikacje :D nigdy mi nikt po prostu o tym nie mówił, a leżąc na patologii w pierwszej ciąży często glaskalam i masowalam brzuch...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry