reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Daj twarde jabłko do ugryzienia. Ja kiedyś zjadlam mleczaka razem z paczkiem. [emoji3][emoji3]
Jadła wczoraj jabłko, była też marchewka, ale ten ząb się tak sprytnie kładzie, że jak ona gryzie to nawet nim nie dotyka jedzenia [emoji14] no pewnie trzeba jednego mocniejszego szarpniecia i po sprawie, ale ja kurde jakoś mam opory. Rany u innych mnie nie ruszają, kleszcze mogę wyciągać, kiedyś bratu gwozdzia ze stopy wyciągalam (w latach 90tych). Ale ząb jest dla mnie taki... Nie wiem. No nie umiem :D
 
reklama
U nas za chwilę będzie akcja wyrywania pierwszego mleczaka :D już się ledwo trzyma
Oho, ja do dziś pamiętam stratę pierwszego mleczaka. Byliśmy na spacerze i dostałam jabłko na przekąskę. Ząb wypadł i zniknął w trawie. Szukałam go chyba godzinę przerażona że nie dostanę pieniędzy za niego od wróżki zębuszki hahaha :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry