reklama

Październikowe mamy 2018

Ja lubie za to Pati [emoji3][emoji3][emoji173]

To tu na forum pół biedy... a jak teściom ostatnio przysrałam ? Bo zamiast pomyśleć i ugryźć w język to mówiłam co ślina na język przyniesie :D całe szczęście się nie pogniewali ...
Ale z tym jąkaniem serio tak jest, dziecko się rozwija nagle pyk jakaś trauma bo ktoś nakrzyczał, ośmieszył czy cokolwiek. I dziękuje pozamiatane. A dziecko Bogu ducha winne - sam się nie przyprowadził.
 
reklama
To tu na forum pół biedy... a jak teściom ostatnio przysrałam ? Bo zamiast pomyśleć i ugryźć w język to mówiłam co ślina na język przyniesie :D całe szczęście się nie pogniewali ...
Ale z tym jąkaniem serio tak jest, dziecko się rozwija nagle pyk jakaś trauma bo ktoś nakrzyczał, ośmieszył czy cokolwiek. I dziękuje pozamiatane. A dziecko Bogu ducha winne - sam się nie przyprowadził.
No właśnie. Tyle sie uczy dzieci jak sie zachowywać itp, a dorosla osoba, matka niestety takim gadaniem jak pisze Szalona moze niezle zadziałać na psychike takiego dziecka, jak wszystkie beda od niego uciekac bo jest "chore". Mozna uczyc i mowic takie rzeczy dziecku ok, zeby zrozumiało kto to osoba chora, ale nie wszem i wobec. I jeszcze przy tym dziecku. Jemu tylko takie gadanie moze zaszkodzic...ehh

Hehe to przy tesciach puscily hamulce [emoji3][emoji3]
 
Monami już kilka razy pisała że wychowawcy nie mają takich praw. Dobrze jak rodzic nie pracuje i ma czas lecieć po zaświadczenie,że kaszel jest nie groźny. Ja np jestem dużą dziewczynką i nie będę czekała aż ktoś za mnie sprawy pozałatwia. I od kiedy rozmowa z matką to od razu jest konflikt. Ja bym się na nią nie wydzierała tylko grzeczne po ludzku zwróciła uwagę.

Ale chodzi Ci o to,że jak dziecko ma kaszel to mu to szkodzi na psychikę?


Echhh to ja już nie wiem.
Bardziej mi chodziło o to, że dziecko jest chore A nie ma kaszel pochorobowy.
Nigdy nie wiesz też jak ta matka zareaguje..
 
To tu na forum pół biedy... a jak teściom ostatnio przysrałam ? Bo zamiast pomyśleć i ugryźć w język to mówiłam co ślina na język przyniesie :D całe szczęście się nie pogniewali ...
Ale z tym jąkaniem serio tak jest, dziecko się rozwija nagle pyk jakaś trauma bo ktoś nakrzyczał, ośmieszył czy cokolwiek. I dziękuje pozamiatane. A dziecko Bogu ducha winne - sam się nie przyprowadził.


O właśnie. O tym mówię. Jedna mama taka druga taka i awanti gotowe.
A tak Pani pracująca w przedszkolu :-p
Mogłaby posłać taką przedszkolanke/przedszkolaka do domu :D
Choć moje mądre koleżanki mówiły że w przedszkolu będę i tak cały czas na zwolnieniach właśnie ze względu na choroby i że to super.

Aha
Suuuuuuper :oo2:
I to madki mówiły.
Więc to się nigdy nie zmieni.
 
No właśnie. Tyle sie uczy dzieci jak sie zachowywać itp, a dorosla osoba, matka niestety takim gadaniem jak pisze Szalona moze niezle zadziałać na psychike takiego dziecka, jak wszystkie beda od niego uciekac bo jest "chore". Mozna uczyc i mowic takie rzeczy dziecku ok, zeby zrozumiało kto to osoba chora, ale nie wszem i wobec. I jeszcze przy tym dziecku. Jemu tylko takie gadanie moze zaszkodzic...ehh

Hehe to przy tesciach puscily hamulce [emoji3][emoji3]

Ostatnio znajoma mi mówiła ze była na balkonie i widziała moja grupę maluchów z przedszkola (byłam och wychowawca przed ciąża) jak szli na spacer i jakaś nowa dziewczyna co takiego nowego chłopczyka który ma 2,5 roku i w styczniu przyszedł do przedszkola mówiła (bo płakał) ; ale z Ciebie mazgaj, co tak płaczesz ? Jak będziesz tak płakał to wszystkie dzieci się będą z Ciebie śmiały, o widzisz już się śmieją [emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15] szok. Mówiła ze na dodatek bardzo głośno to mówiła i wszystko wyraźnie było słychać.

A najlepsze jest to ze to dzieciak moich znajomych .....
 
Ostatnio znajoma mi mówiła ze była na balkonie i widziała moja grupę maluchów z przedszkola (byłam och wychowawca przed ciąża) jak szli na spacer i jakaś nowa dziewczyna co takiego nowego chłopczyka który ma 2,5 roku i w styczniu przyszedł do przedszkola mówiła (bo płakał) ; ale z Ciebie mazgaj, co tak płaczesz ? Jak będziesz tak płakał to wszystkie dzieci się będą z Ciebie śmiały, o widzisz już się śmieją [emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15] szok. Mówiła ze na dodatek bardzo głośno to mówiła i wszystko wyraźnie było słychać.

A najlepsze jest to ze to dzieciak moich znajomych .....


:szok:

To Ci pedagog.
 
Nad Warszawą burza! Wielka ulga, bo ciężko było oddychać.
Cały dzień szukałam sukienki i butów na sobotnie wesele. Niestety kicha nic nie znalazłam. Idę w kreacji co ostatnio i butach ma płasko, bo mi stopki urosły i się w żadne moje szpilki nie mieszcze [emoji22]
 
Ostatnio znajoma mi mówiła ze była na balkonie i widziała moja grupę maluchów z przedszkola (byłam och wychowawca przed ciąża) jak szli na spacer i jakaś nowa dziewczyna co takiego nowego chłopczyka który ma 2,5 roku i w styczniu przyszedł do przedszkola mówiła (bo płakał) ; ale z Ciebie mazgaj, co tak płaczesz ? Jak będziesz tak płakał to wszystkie dzieci się będą z Ciebie śmiały, o widzisz już się śmieją [emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15] szok. Mówiła ze na dodatek bardzo głośno to mówiła i wszystko wyraźnie było słychać.

A najlepsze jest to ze to dzieciak moich znajomych .....
Gdyby to moje dziecko bylo to ja ją bym nauczyla plakac i Pani by pokazala jak to jest byc "mazgajem" [emoji3][emoji48]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry