Z tym oddawaniem jak ktos uderzy to jest kurcze roznie. Ja swojego caly czas ucze zeby nie drapal, nie bil, nie ciagnal za wlosy bo to boli, ale jednak wiele zalezy od sytuacji. Moze byc kiedys tak, ze mu powiem, zeby oddal. Bierne godzenie sie nie jest metoda, ani skarzenie
Moj maz bedac dzieckiem byl glowe mniejszy od kolegow, chudy, zero tkanki tłuszczowej, ktora by amortyzowala uderzenia. Takie kosciste, chuchro. Byl szybki, zwinny ale nie raz oberwal od wielkiego, otylego starszaka. Rodzice mu mowili zeby oddawal. No i nauczyl sie oddawac, inaczej by go zatlukli i to wcale nie dlatego ze go nie lubili, wrecz przeciwnie, byl bardzo lubiany. Niektorych po prostu draznilo ze byl we wszystkim lepszy i madrzejszy, to chcieli pokazac ze chociaz sily maja wiecej. No coz.
W kazdym razie maz poziom agresji ma bardzo niski. Nie wywarlo to na nim wiekszego wplywu, a dzieki temu ze sie bronil, mial pare siniakow mniej i nie bal sie chodzic do przedszkola/szkoly.