Ja tez jestem dobrej myśli, po wykryciu krwiaka tez byłam i większość czasu leżałam, jednak w cztery dni powiększył sie dwukrotnie. Teraz mam nadzieje, ze leżenie i leki zwalcza dziada na dobre. Dam znać po czwartkowej wizycie. A przyjmujesz jakieś leki? Swoją droga, niestety lekarze tak mnie traktują i spisują na stary przez tego krwiaka, ze zawsze wychodzę z wizyt załamana. Byłam na trzech wizytach i ani razu lekarz nie powiedział nic dobrego, ani nie dał cienia nadzieji tylko cały czas lamentował bądź tym krwiakiem, jaki straszny, jaka masakra i jak fatalnie (jego słowa), a z boku biło juz malutkie serduszko, co zlekceważył całkowicie. Na szczęście zmieniłam juz tego lekarza i ciagle myśle pozytywnie. Ciąże znoszę chyba Ok, wiele objawów, ale nie aż tak bardzo dokuczliwe.