To się nazywa despetacja stacji ciekawe co nam puszcza pewnie zaraz zaczną harrego Pottera i władcę pierścieniaWiecie co kevin leci na Polsacie chyba uwierze w to, ze Wielkanoc będzie we wrześniu[emoji23]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To się nazywa despetacja stacji ciekawe co nam puszcza pewnie zaraz zaczną harrego Pottera i władcę pierścieniaWiecie co kevin leci na Polsacie chyba uwierze w to, ze Wielkanoc będzie we wrześniu[emoji23]
To się nazywa despetacja stacji ciekawe co nam puszcza pewnie zaraz zaczną harrego Pottera i władcę pierścienia
Wiecie co kevin leci na Polsacie chyba uwierze w to, ze Wielkanoc będzie we wrześniu[emoji23]
Współczuję. Na dłuższą metę jest to męczące a nawet toksyczne. Ja z moim mężem mam lepsze i gorsze okresy, jak to w życiu, ale pamiętam jak kilka lat temu pierwszy i jedyny raz rozstaliśmy się na 2 tygodnie bo leżał w szpitalu. On w Krk, ja w Kat. Wyznaczone godziny odwiedzin a ja pracowałam po 8h więc nie miałam jak do niego jeździć. I co ciekawe miałam wtedy pierwszy raz uczucie, że odkąd jesteśmy razem oddycham pełną piersią. Masz gorzej, bo jesteś w wyjątkowym stanie.Ehh wypada prezent dac chociaż nie zasłużył suma summarum dzieciaki beda wszystkie to mu dadzą, ja nie jestem gotowa na pojednanie, probowalam ale on przystaje przy swoim więc moje serce po tym wszystkim co z nim przeszłam zamienia sie w lód.. wieje chłodem z mojej strony i chyba tak już pozostanie.
Postaraj się niw nakręcac negatywnie faceci są tak dziwni w swojej logice, ze naprawdę większość czasu oni biedni sa przekonani o swojej racji i zakumanie niuansow to ponad ich głowyEhh wypada prezent dac chociaż nie zasłużył suma summarum dzieciaki beda wszystkie to mu dadzą, ja nie jestem gotowa na pojednanie, probowalam ale on przystaje przy swoim więc moje serce po tym wszystkim co z nim przeszłam zamienia sie w lód.. wieje chłodem z mojej strony i chyba tak już pozostanie.
Rany i ja to przegapiłam.... Straszne.. HiiiJuz Harry lecial ostatnio2 czesc
![]()
Współczuję. Na dłuższą metę jest to męczące a nawet toksyczne. Ja z moim mężem mam lepsze i gorsze okresy, jak to w życiu, ale pamiętam jak kilka lat temu pierwszy i jedyny raz rozstaliśmy się na 2 tygodnie bo leżał w szpitalu. On w Krk, ja w Kat. Wyznaczone godziny odwiedzin a ja pracowałam po 8h więc nie miałam jak do niego jeździć. I co ciekawe miałam wtedy pierwszy raz uczucie, że odkąd jesteśmy razem oddycham pełną piersią. Masz gorzej, bo jesteś w wyjątkowym stanie.
Postaraj się niw nakręcac negatywnie faceci są tak dziwni w swojej logice, ze naprawdę większość czasu oni biedni sa przekonani o swojej racji i zakumanie niuansow to ponad ich głowy
Rany i ja to przegapiłam.... Straszne.. Hiii
Ja raczej doceniam samotność nie bylo go mc i czułam sie dobrze oczywiscie brakowało mi jego osoby ale teraz wiem, ze za duzo dalam od siebie w ten zwiazek za duzo poświęciłam, nie oczekiwałam wiele a dostalam tylko po dupie.. wiem, ze gdyby teraz przyszedł i chciał porozmawiać to byśmy się rozstali.. on nie walczy..a pytania, ktore mogły by pasc z moich ust by go przerosły... a szkoda rozstrzasać... prezenty są wiec będzie mega zadowolony, a ja jak zawsze z boku.