Jestem wierzącà osoba wiec widzę ze cie bolą moje wypowiedzi. Myślę że osoby nie wierzące bada mieć odmienne zdanie. Dla mnie to zabójstwo i koniec kropka . Bardzo mnie Ditta obraziła nazwajac kościół jak nazwała dlatego ja mam swoje zdanie ty tez .
Jeśli chcesz zapytam mojego przyjaciela który jest księdzem co to jest determinacja zwłaszcza po 12tc bo wtedy się robi takie badanie . Dziecku trzeba oderwać nogi na żywca itp nawet nie chce o tym tu pisać to jest zabójstwo MOJE ZDANIE NIE MUSISZ SIĘ Z NIM ZGADZAĆ jeśli myślisz ze to tylko zabieg czy nie wiem co tam .
Wyraziłam ładnie swoje zdanie nie obrażając nikogo niestety przerwanie ciąży po 12tc to zabicie bo jak to nazwać ? Usmiercenie w sumie też może być pozbawienie życia tez w sumie
Ania, tak samo w tym momencie obrażasz Dittę (i np. mnie) jak Ona obraziła Twoje uczucia używając słowa „katotaliban”.
Parafrazując Twoje pierwsze zdanie, po tamtej wypowiedzi można by napisać „Jestem niewierzącą osobą więc widzę ze cie bolą moje wypowiedzi”.
W byciu uprzejmym i tolerancyjnym dla wszystkich na forum takich sformułowań (mimo przekonań!) używać nie powinnyśmy.
Jestem lekarzem, wiem jak wygląda terminacja - proszę nie przytaczaj wypowiedzi swojego księdza nt terminacji po 12 tygodniu, bo nie jest on żadnym autorytetem medycznym.
To nie jest urywanie rączek i nóżek, tylko podanie rożnego typu środków, nierzadko będących inhibitorami progesteronu co prowadzi do zaprzestania podtrzymywania ciąży przez organizm. Endometrium gwałtownie się złuszcza i macica się oczyszcza. Łyżeczkowanie ma na celu zazwyczaj usunięcie resztek endometrium.
Ogranizm dziecka nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki na tym etapie, więc tak, przerwanie ciąży skutkuje obumarciem płodu - w momencie podawania leków (obkurcza się endometrium, łożysko jest niewydolne i dziecko zasypia - układ nerwowy na tym etapie nie odbiera bodźców związanych z brakiem wysycenia krwi tlenem).
Czy jest to „zabicie dziecka”? Dla mnie np. nie i słysząc takie słowa w swoim kierunku czuje się urażona.
Pragnęłam dziecka, jestem przeszczęśliwa z ciąży i zaczynam kochać tego małego człowieka ale gdyby w badaniach okazało się, że występują poważne wady to zdecydowałabym się na jak najszybsze zakończenie ciąży, jednak określenie że „chciałabym” w którymkolwiek momencie zabić swoje dziecko jest obraźliwe. Bo to ostatnia rzecz, której się chce.
Możesz mieć swoje zdanie na ten temat i nawet w przypadku najcięższych wad chcieć ciąże donosić i urodzić, ale proszę nie opowiadaj bajek o terminacji rozpowiadanych przez księży.