reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
O wlasnie. I ja chyba kawke wypije.... ale jej nie oddam :)
Moje problemy z brakiem kawy też się rozwiązały. Zrobiłam sobie małą z mleczkiem po kryjomu zanim mój prokurator wróci z pracy. Wziełam łyk i kolokwialnie mówiąc wyrzygałam wczorajsze śniadanie. To by było na tyle z mojej miłości do kawy.

Moj wczoraj kupil sobie energetyczka... ojejjj ... tak mi pachnial....
 
Żebym ja tak wyrzygala wszystko po buchu papierosa A mam tylko mdłości i nic więcej [emoji32]
Moje problemy z brakiem kawy też się rozwiązały. Zrobiłam sobie małą z mleczkiem po kryjomu zanim mój prokurator wróci z pracy. Wziełam łyk i kolokwialnie mówiąc wyrzygałam wczorajsze śniadanie. To by było na tyle z mojej miłości do kawy.
 
Ja dziewczyny z racji tego że to moje pierwsze dziecko, którego bardzo chce , panicznie boję się porodu. Oj jak panicznie. Nawet nie chce o tym myśleć [emoji32][emoji32][emoji32] Na sama myśl mam nerwicę [emoji33][emoji33][emoji33][emoji2368][emoji2356]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry