Dam znać zaraz poTrzymam kciuki.
Odezwij się zaraz po wizycie.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dam znać zaraz poTrzymam kciuki.
Odezwij się zaraz po wizycie.
Nieeee tej mamy ginekolog to tak nie znoszę że aż mnie ciary przechodzą.Która obaliła, masz na mysli mameginekolog?
Ja to samo hahaha na samo hasło mamaginekolog, to noz się w kieszeni otwieraNieeee tej mamy ginekolog to tak nie znoszę że aż mnie ciary przechodzą.
Jakaś inna ale już nie pamiętam i to z jakiegoś artykułu było coś mi się nawinęli jak o tej metodzie czytałam
Ja po przeczytaniu jej książek zmieniłam bardzo zdanie i jako osoba mnie drażni, ale podoba mi się to co robi w zakresie edukacjiJa to samo hahaha na samo hasło mamaginekolog, to noz się w kieszeni otwiera![]()
Euthyrox i karmienie idą jak najbardziej w parze, można karmić na 100%Ja np pierwszego dziecka prawie wcale nie karmiłam bo tylko 10 dni niby się napisał ale cały czas płakał i dalej ciągnął... Lekarz stwierdził że jest pobudzony bo ja mam poważna niedoczynność tarczycy i w ciąży brałam bardzo dużą dawkę euthyroxu i że razem z mlekiem mu podaje dodatkowe ilości a jego tarczyca sama sobie już wydziela hormony i zakazał mi karmic. Fakt że jak przeszłam na mm to się polepszyło ale się okazało że skaza więc Bebilon pepti miał podawany i wtedy już było wszystko super. Jednak lekarze mają podzielone zdanie co do tego czy powinnam karmić czy nie. Każdy twierdzi co innego i sama już nie wiem. Aczkolwiek gdy syn pił z piersi nie było to dla mnie nic przyjemnego strasznie mnie bolały piersi jak ssał że płakałam z bólu więc było mi nawet na rękę że nie mogłam dłużej karmic. A teraz nie wiem jak będzie z tym dzieckiem bo endokrynolog twierdzi że raczej nie powinnam a neonatolog twierdzi że te tabletki nie szkodzą w mleku i bądź tu mądry. A wy macie może jakieś doświadczenie z karmieniem i braniem euthyroxu?
Nie, na prenatalnych lekarka nic nie wspominała nawet [emoji6]A lekarz już obstawiał plec u Ciebie ?
A dlaczego jeśli można wiedzieć? Ja czytałam kilka artykułów na blogu, i wydawało się ok?Ja to samo hahaha na samo hasło mamaginekolog, to noz się w kieszeni otwiera![]()
Ja nie, ale moja siostra z tego co kojarzę brała i karmiła dzieci. Miała spore problemy z tarczycą.Ja np pierwszego dziecka prawie wcale nie karmiłam bo tylko 10 dni niby się napisał ale cały czas płakał i dalej ciągnął... Lekarz stwierdził że jest pobudzony bo ja mam poważna niedoczynność tarczycy i w ciąży brałam bardzo dużą dawkę euthyroxu i że razem z mlekiem mu podaje dodatkowe ilości a jego tarczyca sama sobie już wydziela hormony i zakazał mi karmic. Fakt że jak przeszłam na mm to się polepszyło ale się okazało że skaza więc Bebilon pepti miał podawany i wtedy już było wszystko super. Jednak lekarze mają podzielone zdanie co do tego czy powinnam karmić czy nie. Każdy twierdzi co innego i sama już nie wiem. Aczkolwiek gdy syn pił z piersi nie było to dla mnie nic przyjemnego strasznie mnie bolały piersi jak ssał że płakałam z bólu więc było mi nawet na rękę że nie mogłam dłużej karmic. A teraz nie wiem jak będzie z tym dzieckiem bo endokrynolog twierdzi że raczej nie powinnam a neonatolog twierdzi że te tabletki nie szkodzą w mleku i bądź tu mądry. A wy macie może jakieś doświadczenie z karmieniem i braniem euthyroxu?
Jezuuu ja to samo [emoji2356]Nieeee tej mamy ginekolog to tak nie znoszę że aż mnie ciary przechodzą.
Jakaś inna ale już nie pamiętam i to z jakiegoś artykułu było coś mi się nawinęli jak o tej metodzie czytałam