reklama

Październikowe mamy 2020

Witamy :)
Cześć :) Czy mogę do Was dołączyć? Czytam Was już od paru dni. W sobotę zobaczyłam II. Nie mogę wskazać terminu z OM, bo poprzednia ciąża była biochemiczna i zakończyła się 3.01. i nie doczekałam się okresu. Sprawdzałam betę i przyrasta prawidłowo więc mimo trudnych doświadczeń jestem dobrej myśli :) Mam za sobą wizytę u lekarza. Beta wtedy wynosiła 380 więc na USG nic nie można było zobaczyć. Następna wizyta 25.02, bo mój gin jest na urlopie. Biorę: kwas, duphaston 3x dziennie, acard i neoparin. Poza tym standardowo - euthyrox, bo mam niedoczynność tarczycy.
Jestem już październikową mamą z 2016 r. Ten październik naprawdę nie jest taki zły :)
Pozdrawiam :)
 
reklama
Ja cały czas myślę o tym żebym bliźniaków nie miała. Bardzo się tego boję, choć u mnie A niby męża w rodzinie nigdy nie było, jak patrzę na ten wysyp bliźniaków to aż sama boję się iść na usg [emoji23] Bym się chyba załamala...
Nie koniecznie
Nigdy o tym nie myślałam bo w rodzinie mojej ani męża nie ma.
Co ma być to będzie [emoji1]
 
Ja cały czas myślę o tym żebym bliźniaków nie miała. Bardzo się tego boję, choć u mnie A niby męża w rodzinie nigdy nie było, jak patrzę na ten wysyp bliźniaków to aż sama boję się iść na usg [emoji23] Bym się chyba załamala...
Mój mąż ma w rodzeństwie bliźniaków brata z siostrą ale nie sądzę żebym miała 😁😂😂
 
Mój mąż ma w rodzeństwie bliźniaków brata z siostrą ale nie sądzę żebym miała [emoji16][emoji23][emoji23]
U mnie mój dziadek jest z bliźniąt i ogólnie dosyć dużo mam w rodzinie z mojego taty strony też a od mamy to mega dużo
Za to z męża strony były jedne ale jedno przeżyło tylko.

Mi moja mama zawsze obstawiała blizniaki ale się nie trafiły w żadnej ciąży
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry