reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
witam z rana ja już po śniadaniu, dziś miałam mezowi powiedzieć ze sie udało ale wczoraj jyz wypytał nie dalo sie ukryć [emoji5] na obiad rosół a na kolacje planuje sushi :) co do walentynek to nigdy nie obchodzimy i prezentów tez nie robimy wiec problem z glowy
 
a mnie wcale - dalej mrowią i trochę same z siebie dają o sobie znać ale przy dotyku zero bólu 😳 przynajmniej wiem że okres nie nadchodzi 😂
Myślę, że te objawy to kwestia organizmu. Ja od początku tylko losowo byłam zmęczona, piersi przestały mnie boleć już przed pozytywnym testem, a nudności zdarzyły się tylko kilka razy. Niektorych złapie później albo wcale :D
 
A ja wlasnie wrocilam do domu. Mloda do szkoly odprowadzilam z psem to byl blad... jestem tak zmachana ze szok. Z mezem pieknie chodzi... ze mna wariuje [emoji23] dobrze ze niedlugo do mamy na kawe ktorej powiedziala ze nie dostane wiec zostaje mi herbatka [emoji23] zaczelo sie... tego nie mozesz tamtego nie mozesz [emoji23]
U mnie mama to samo 😂
 
Dzień dobry mamuski 🙋‍♀️
Takie miałam ambitne plany, że rano wstanę, ogarnę się i pojadę na betę i resztę badań i co?... Z moich mega ambitnych planów zostało tylko planowanie 😂 absolutnie mi się nie chce tam jechac. Właściwie to nic mi się nie chce. Siedzę w piżamie i sącze kawę 🤦🏻‍♀️. Może uda mi się chociaż po jakieś zakupy skoczyć bo inaczej z głodu wszyscy tu padniemy.
Ja już nie idę na betę, nie chcę się tak stresować :D Ale wieczorem 1 wizyta u endo i gine :) Plan jest taki aby uregulować TSH, sprawdzić glukozę i insulinę po obciążeniu i ustalić co z metformaxem i duphastonem :) A reszta to zobaczymy co powiedzą :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry