reklama

Październikowe mamy 2020

Pierwsze słyszę o wzmożonej nadwrażliwości zębów w ciąży [emoji15]
Miewam, niefajne uczucie i przeszywający ból.
Czekam na zwrot podatkowy i biorę się za zęby. Mam pewnie ze trzy ubytki, najgorsze, że przyszyjkowe. Nie dam się dotknąć bez znieczulenia. Są takie bez adrenaliny, dla ciężarnych, ale na mnie nie działają...
Ciekawe czy mogę skaling i piaskowanie zrobić...
Jest coś takiego. Skaling i piasek można tylko teraz, bo to są za wysokie dźwięki i w wysokiej ciąży dzieć się denerwuje. Jak po wizycie będzie ok z bebzolem to też się umawiam plus przegląd. Mam nadzieję, że nie ma dziur...
 
reklama
Ale to nie miało być w żaden sposób nacechowane negatywnie, chodziło mi o to, że po prostu muszą to być inne uczucia na początku, chociażby szok i niedowierzanie, które jest jednak inne, jak wiesz o tym, że się staraliscie 😉
BTW my staraliśmy się 14 miesięcy a ja mimo nadziei na ciążę co miesiąc i tak byłam w szoku jak zobaczyłam 2 kreski haha 😂
 
Mialam jedna panstwowo i czy mialabym sn czy cc nie odwaze sie juz panstwowo rodzic. Mimo ze po pierwszym cc bylam w makabrycznym stanie, wole cc tyle ze prywatnie. Wskazan jako takich pewnie nie mam ale swoich chorob mam sporo ;)
A co Ci było jeśli mogę spytać? Bo u mnie też tragedia i strasznie chciałabym teraz sn. Wszystko mnie bolało, masakryczne jelita, nic nie trawiłam, dwójka niekontrolowana, ból flaków, samopoczucie tragedia, zero mleka. Jak mnie otwierali to mówili, że jest mnóstwo zrostów, teraz pewnie kolejne bo czuje taki fantomowy ból pod żebrami gdzie młoda mi głową cumowała.
 
Jak byłam w pierwszej ciąży to też się bardzo martwiłam bo była zagrożona itd. Mówiłam sobie, że po pierwszych prenatalnych na pewno się uspokoję. Po prenatalnych i tak miałam jakies tam obawy ale mówiłam sobie że byle do 20tc to będzie już lepiej. Po tym czasie stres i tak nie minął wiec stwierdziłam ze byle do porodu. Porodu też się bałam 😉
Teraz moja "dzidzia" będzie miała 7 lat a ja dalej mam rózne obawy (o jej wage, zdrowie, szkole). Chyba taka natura mamy a to czego się boimy zależy od etapu na jakim jesteśmy.
 
A interesowałyście się kiedyś różnicami w dziecku jeśli chodzi o CC i SN? Czy to prawda, że po SN większość dzieci jest spokojniejszych, a po CC często dzieci są niespokojne i płaczliwe przez pierwsze miesiące? Bo wśród moich znajomych to się sprawdziło, słyszałam teź taką „plotkę”, że SN zdrowszy dla dziecka, zastanawiam się ile w tym prawdy.
Na pewno dla dziecka jest zdrowszy. I w kwestii mikroflory, układu oddechowego, stymulacji mechanicznej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry