• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe mamy 2021

reklama
Ja to kocham winko jakieś półwytrawne czy wytrawne ❤️ chyba naleje sobie soku w kielicha i jakiś film obejrzymy 😀
Przybijam piatke, tez jestem mega fanka wina polwytrawnego i wytrawnego, najlepiej gruzinskie. Powiem Ci, ze nawet jak malzonek kupowal nasze ulubione to ja (majac swoja wkrete zeby nie pic alkoholu) kupowalam takie wina bezalkoholowe - sa takie na rynku. Moze i sa, ale smaku to one nie maja w ogole, wina tez nie przypominaja. Raz wydalam na taki badziew 70 zl, bo myslalam, ze moze jak drozsze to lepsze. A gdzie tam, sprobowalam i reszta poszla do zlewu
 
Przybijam piatke, tez jestem mega fanka wina polwytrawnego i wytrawnego, najlepiej gruzinskie. Powiem Ci, ze nawet jak malzonek kupowal nasze ulubione to ja (majac swoja wkrete zeby nie pic alkoholu) kupowalam takie wina bezalkoholowe - sa takie na rynku. Moze i sa, ale smaku to one nie maja w ogole, wina tez nie przypominaja. Raz wydalam na taki badziew 70 zl, bo myslalam, ze moze jak drozsze to lepsze. A gdzie tam, sprobowalam i reszta poszla do zlewu
Za rok sobie wypijemy ze dwie butelki nawet 👍👍
 
A mnie olśniło, że za 2 tygodnie mój tata ma 70-tkę. Może wcisnę wizytę u gina jakoś pod koniec lutego jeszcze, żeby wiedzieć czy już im powiedzieć czy nie, bo wciąż jeszcze nikomu nie mówiliśmy. Nawet Zośka nie wie, bo nie chcemy w razie czego robić jej nadziei i później tłumaczyć, gdyby nie daj Boże coś poszło nie tak...
 
Ja za to jestem fanką prosecco 😍😍 odbije sobie za rok 😂😂😂
Dobrym Prosecco tez nie pogardze :-) jak lato bylo takie gorace to malzonek zalatwil od jakichs znajomych - podroznikow karton wloskiego Prosecco. Nie byla to jakas wygorowana polka, bo i cena byla przyzwoita, ale pamietam, ze nie majac za duzego doswiadczenia wlozylismy dwie butelczyny do lodowki, rozsiedlismy sie na balkonie i tak sobie pilismy kieliszek po kieliszku. Ani sie czlowiek nie obejrzal jak te dwie flaszki poszly :-D tylko potem ciezko bylo obrac azymut lozko :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry