reklama

Październikowe mamy 2021

Ja z kolei wiecznie bym spała... nie mogę się na niczym skupić. Piersi wciąż tkliwe przy dotyku... najgorsze jest jednak takie wyczerpanie psychiczne. Cóż, trzeba przetrwać ;)
Jeju jakbym czytała o sobie ja nic nie robię tylko śpię 🤣 odprowadzam dzieci do szkoły, wracam idę spać. Wstaje po nich, dam im obiad i idę spać 🤣 masakra.
Źle się z tym czuje ale nie mam na to wpływu, poprostu padam na twarz. No i te nudności, co zjem to mi nie dobrze. Aż się jeść nie chce bo wiem co mnie czeka 😵
 
reklama
Jeju jakbym czytała o sobie ja nic nie robię tylko śpię 🤣 odprowadzam dzieci do szkoły, wracam idę spać. Wstaje po nich, dam im obiad i idę spać 🤣 masakra.
Źle się z tym czuje ale nie mam na to wpływu, poprostu padam na twarz. No i te nudności, co zjem to mi nie dobrze. Aż się jeść nie chce bo wiem co mnie czeka 😵
Ja się na poważnie nad l4 zastanawiam... Jutro chyba przedzwonię do gina na NFZ, zgłaszałam tam już w poniedziałek położnej plamienia...
 
Moją Zośkę urodziłam... 2 tygodnie po terminie (dokładnie 41 tygodni + 5 dni). Cały miesiąc mnie wszyscy dopytywali czy to już, a ta mała wyjść nie chciała.. i tak się musiało cesarką skończyć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry