Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
U mnie tak samo a najbardziej mnie irytują znajomi i dalsza rodzina co wydzwaniają codziennie czy to juz albo chcą przyjeżdżać...no z całym szacunkiem ale ja mam dosyć skomplikowana ciążę, w zasadzie od 20 tygodnia siedzę w domu na l4, dużo czasu musiałam leżeć i wtedy nikt się nie interesował, a teraz jak jestem na ostatnich nogach to wszyscy nagle mega zainteresowanieWszyscy siedzą już jak na szpilkach kiedy w końcu zacznę rodzic, żyją tym moim pierwszym porodem, a ja już jestem tak wściekła, ze zamiast w terminie rodzic to jakieś cyrki z ciśnieniem mi wyskoczyły…
kontaktem z rodziną obarcz męża, niech on się tym zajmieU mnie tak samo a najbardziej mnie irytują znajomi i dalsza rodzina co wydzwaniają codziennie czy to juz albo chcą przyjeżdżać...no z całym szacunkiem ale ja mam dosyć skomplikowana ciążę, w zasadzie od 20 tygodnia siedzę w domu na l4, dużo czasu musiałam leżeć i wtedy nikt się nie interesował, a teraz jak jestem na ostatnich nogach to wszyscy nagle mega zainteresowaniedlatego ja nie chcę żeby ktokolwiek wiedział jak już się zacznie poza mężem, jeszcze mi brakuje tego żeby myśleć o tym że do siebie wydzwaniają że to się już zaczęło albo smsów czy to już, czemu tak długo etc, etc, może wychodzę na złośliwca, ale na tym etapie to już mnie średnio interesuje
![]()
Moja rodzina (i teściowie) OCZEKUJĄ że my do nich zadzwonimy jak się będzie coś działo i oni będą to chyba nie wiem live przeżywać między sobą, albo przyjadą i będą koczować pod szpitalemkontaktem z rodziną obarcz męża, niech on się tym zajmieTy masz się skupić na porodzie, masz ciężką pracę do wykonania i wcale nie masz obowiązku się zajmować oczekiwaniami innych
Ja też właśnie mam i mam czas do piątku, o czym nawet moja rodzina nie wieU mnie jak się zacznie poród to nikomu nie będę dawać znać. Poinformuję ich już po fakcie. Znam swoją rodzinkę i będą siedzieć jak na szpilkach i cali w nerwach...ale czy się samo zacznie to nie wiem...
jak tam dziś wszystko pozamykane według ginekologa..
![]()
Ja nikomu nie powiem, że jadę do szpitala. Już bez przesady z tym informowaniem. Po co mają przeżywać. A jak będziesz w szpitalu to co by chcieli mieć informacje na żywo- już widzę te smsy "rozwarcie na 3palce" "główka wychodzi"Ja też właśnie mam i mam czas do piątku, o czym nawet moja rodzina nie wiemyślą że tydzień później. Ale ja też ich znam i już widzę te panikę, telefony do babć, cioć i kuzynek, smsy do męża, pamiętam też jak zachowywała się teściowa przy porodzie innych wnuków i sorry ale ja bym wolała podziękować xD