I znowu ciarki mnie przeszyły ..... do dupy z tymi chorobami !
Ilekroć czytam jak Wasze bidulki chorują , uświadczam się w przekonaniu , jak jeszcze niewiele przykrych zdarzeń związanych z chrobami Nikoli przeżyliśmy , a czego możemy niestety doświadczyć...... ale odpukać !!!
Bal Sylwestrowy rewelacyjny !:-) Jakoś jedno życzenie ciągle się powtarzało przy toaście : SYNA ! i pochodne synalka, syncia sunulka ...;-) uperli się czy co ?;-)
Rondzia , kochana to Nowy Rok witaliście w doborowym towarzystwie ...
A nie trzeba było - kopa i za drzwi won !;-)
Michaś jak zwykle na zdjęciach - rewelacyjny ! A Ty nie wygłupiaj się z tym brzuchem ...
Basiu Wigilia , nie ma co - niezapomniana :-( Nie znam leku , który zaproponowała Wam pediatra , ale zapytam o niego moją Monikę.
Moniaa , ja generalnie też dziś nie jestem w najlepszym nastroju- to z powodu małej Grażynki z Wałbrzycha

nic dodać !!!!!!
Pozdrawiam smutno , Magda