Witam,
Monia, fajnie, ze macie taki plac zabaw niedaleko. W Warszawie tez znalazlam taki, sporo jednak wiekszy, w związku z czym wiecej zabawy, ale i duzo wiecej ludzi.
Tak wiec raczej tam nie jezdzimy, bo troche nie ta czesc Warszawy, a i ilosc ludzi troche odstrasza. Bynajmniej plac jest na prawde fajny, bo ma zjezdalnie i domki zarówno dla maluszkow, jak i dla starszych, a podloze jest swietne - zadne deszcze, czy susze nie przeszkadzaja w zabawie, szkoda, ze nie robia wszystkich placy zabaw w taki sposob.
W poniedzialek mam egzamin z teorii - prawo jazdy, mam nadzieje, ze uda mi sie zdac, potem zostanie najtrudniejsze - jazdy.
Moj brzuszkowy dzidzius ma sie dobrze, jest duzy i ma sie bardzo dobrze. Ciagle nie wiem jednak jaka plec, widac lubi trzymac rodzicow w niepewnosci.
Bylismy dzis z Sonia u otolaryngologa, bo czesto miewa zapalenie ucha, po czym niedoslyszy na jakis czas.
Okazalo sie, ze ma problemy z plynem usznym, ma go za duzo, w zwiazku z czym i za duze jego cisnienie. Powoduje to wlasnie te czeste zapalenie ucha i niedosluch. Naszczescie wszystko do wyleczenia. Sa dwie mozliwosci - alergia lub inna przypadlosc. Teraz przez 3 miesiace bedzie na Zyrtecu, jak przejdzie to alergia i czas na wizyte u alergologa na testy. Jak nie przejdzie, to w miare niegrozna operacja, gdzie zamontuja jej dreny w uszach, ktore beda regulowac ten plyn, po roku dreny wchlaniaja sie, a uszy sa zdrowe.
No, to tyle u nas.
Pozdrawiam,