Heja
Monika, widzę że całkiem luksusowo tam u Ciebie
Magda .....Nikoli minie .....musi się przyzwyczaić.
Damian jest bardzo szczęśliwy z nowego miejsca.Przede wszystkim mają dużo większą sale.....dużo nowych zabawek.Toalety świeżo wyremontowana-wszystko jest cacy(mimo tylu obaw)
Śniadania ,obiady i podwieczorki dowozi firma cateringowa.Czekamy jeszcze na plac zabaw bo jeszcze nie zrobili , a miał być gotowy na 31.08.
Z zajęć dodatkowych będą mieli rytmikę, gimnastykę korekcyjną ,angielski , basen, dla chętnych szachy i karate.
Mają również zajęcia z logopedą - co prawda raz na 2 tygodnie po 4 godziny ....ale są. Dobre i to.
Ja się czuje marnie...............tzn.bezsenność do 6 rano.......Dopiero wtedy zasypiam.....
Ból w lewej pachwinie tylko tam gdzieś w środku...masakra z każdym krokiem czuje to cholerne uczucie.Mam takie wrażenie jak by mi sie wszystkie mięśnie tam rozciągały.Beznadzieja
W środę idę do gina to sie będę radzić co to jest.
Poza tym siorka moja miała wypadek samochodowy.......leży biedna ze złamaną miednicą i ruszyć się nie może.Samochód do kasacji cały rozwalony.W jej pegouta wjechał jeep.Z jego winy.Na szczęście jest już w domu ,bo w szpitalu miała takie towarzystwo ,że lepiej nie mówić.Od razu mi sie zbiera .......na wymioty.
No i tak.......z dnia na dzień.
Zaczęłam sobie już kompletować wyprawkę dla Miłosza.
Kupiłam pościel do łóżeczka i parę ubranek.
Jakoś do mnie nie dociera, że to już niedługo......trochę się boje.Poród............

Przesyłam pozdrowiona i buziaki.
Sandra ,Monia napiszcie jak sobie radzicie?