reklama

PCOS - stymulacja gonadotropinami

A jak z tymi lekami???
Hej, słyszałaś o metodzie, że ginekolog zapisuje kobiecie na miesiąc chemię (tą na raka) a w kolejnym każe się starać? Podobno jest to nowa metoda i bardzo skuteczna.... W necie póki co nie znalazłam żadnej informacji na ten temat ale szwagierka mówi, że zna 2 kobiety które się długo starały aż w końcu gin powiedział o tym i raz dwa się udało...
Dla mnie to trochę dziwne bo przecież chemia wyniszcza organizm.. Ale może przez osłabienie systemu odpornościowego ten zarodek się zagnieżdża....
Że co??? Nigdy nie słyszałam i jest to szalenie głupi pomysł. Zresztą prawdziwą chemię na raka głównie dostaje się dożylnie. W sumie poczytajac sobie niektóre ulotki od leków tez są stosowane przy chorobach nowotworowych a bierze się je na coś innego i może o to chodzi ale taka prawdziwa chemioterapia to coś mi się nie wydaję. Kobiety nawet przed chemią oddają swoje komórki jajowe do zamrożenia bo potem mogą nie zajść już same przez wyniszczony organizm.Wiem co leki potrafią zrobić w tydzień z organizmem a miesiąc... To jakas lajtowa chyba chemia.
 
reklama
Kiedyś miałam chemioterapię ale na inną chorobę niż nowotwór,była tylko tabletkami doustnymi,po dwóch tygodniach w szpitalu odstawili mi je na dwa tygodnie bo wątroba nie wytrzymała...okropne bóle. Miałam wtedy 20 lat i byłam bardzo młodziutka. Spędziłam 2,5 miesiąca w szpitalu na tej chemi. Jeśli ktoś się decyduje na taką terapię miesieczną to podziwiam...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry