reklama

Pediatra - zalecenia

reklama
My też jeszcze nie jadłyśmy buraczka, zaraz po pracy skoczę na działeczkę i jutro na obiad podam.
No i wieczorkiem chyba wysmaruje jakąś laurkę dla mamy za tę jej ekologiczna działeczkę, bo taka działka i taka mama to skarb w dzisiejszych czasach :)
 
Ja mam zamiar poprosic tesciowa coby przywiozla jakies cuda na sprobowanie od siebie z ogrodu :-) Moze tez poprobujemy buraczka w ten sposob. Ja jakos nie wpadlam na te buraczki bo:
1) w sloiczkach chyba nie ma
2) ja nie lubie, to jakos o dziecku nie pomyslalam :-)
 
tysz buraka nie dawalalm. Sama nie gotuje, bo czasmi jak ugotuje dla nas to ciezko zjesc, po co ma dziekco cierpiec:) Ale bede probowac, obiecuje, jak tlyko wszytskie zeby wyjda, dziekco sie uspokoi, posiedzi samo....to bede gotwac:)
Na razie wcinamy ze sloiczkow, albo specjaly babci, bo ona to zawsze znajdzie chwile, zeby wnuczkowi ugotowac cosik pysznego.
Co do zdrowej zywnosci...mam u siebie w ogordku marchewke, pietruche, seler, por i kopperek. Salata jakos nie wylazla. Posadzialam z mysle,ze bede kucharzyc dziecku, ale jak na razie koperek sie sprawdza, a wloszczyzna to po 2 zeta w zaprzyjaznionym sklepie. A takie mialam plany:)
 
Mnie teściowa też zaopatruje w warzywa z pola i ogrodu plus mięsko, bo hodują zwierzątka. Wczoraj znowu zabili biednego, Bogu ducha winnego prosiaczka i mam w zamrażarce pełno schabu i karkówy. Zapraszam na gryla na balkonie ;D :D.
 
A my w poniedziałek do pediatry.
Na rączce najpierw pojawiło sie skupisko czerwonych krosteczek, które w tej chwili zbiły sie w jedno i zaschły.Wyglada jak otarcie - tak jak to o czym pisałam kiedyś.Teraz tylko przylukałam jak otarcie sie zrobiło.Mam nadzieje,z e to nie jakaś skaza czy inne paskudztwo.odpuk odpuk w niemalowane.

Poza tym dzisiaj zauważylam, ze jeden tosiny sutek ma pod soba jakby kuleczkę - wielkość ziarna grochu a drugi płaski, normalny , ze tak powiem.To też chce skonsultowac.

no i Tosia zachłysnęła sie 2 dni temu woda podczas kapieli i od wczoraj płacz na sam widok dużej wanny...wrócilismy do kapieli w małej wanience.Mam nadzieje,że za niedługo jej przejdzie i nie bedzie miała urazu.

No.To by było na tyle z mojej ekspresowaej relacji.Nie tłumacze sie już ze w ciągu tygodnia mam obłęd w oczach a wieczorami padam na twarz bo i tak wiecie jak jest.Ściskam Was mocno, serdecznie pozdrawiam i do następnego.W blizej nieokreślonej przysżłości.
 
reklama
Antares...tez mialismy cos takiego na raczce, wygladalo jak suche otarcie ale samo zniklo jak posmarowalam linomagiem.

My po ostatniej wizycie na basenie, a byla to zarazem pierwsza, na widok prysznica ryczymy jak nigdy :-[
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry