reklama

Pediatra - zalecenia

Natalka zdrowiej szybciutko.....

Wczoraj byłam u znjaomej pediatry młody mial tylko katar a kaszel byl od gluta - doslownie ktory wisiaj w strone gardla jak buzie otworzy bylo widac!!!!! dala krople na rozpuszczenie diabelstwa wtedy splynie do zoladka a nie do pluc poza tym flegamine na wyksztuszenie tego co juz tam wlecialo, pluca i oskrzela czyste....poza tym powiedziala ze po oczach juz mozna poznac czy dziecko jest chore - Huberta oczy wygladaja na zdrowiuskie za to gorzej z mama..ech zmeczenie wdac u mnie na kilometr....dobrze ze u mnie tez juz po katarze...
mowila tez ze chorbsko z przeziebienia na cos powazniejszego przesistaczyc sie moze kolo 7-9 dzien kataru wiec to taki najniebezpieczniejszy moment wtedy unikac kontaktu z choeymi i miejscami publicznymi...poza tym powiedziala mi ze cebion mozna brac po 6 kropel dwa razy dziennie tylko przez 3-4 dni i przy tym duzo pic....os o nerkach mowila ale zappomnialam....

Zwazylam go i mniej wiecej wazy 11,2 kg podobno adekwatnie do wzrostu bo ma ok 76 cm wzrostu
a co do zebow to mowila ze sa dzieci co sie rodza juz z ebami ale sa i 2 latki ktore nie maja jeszcze wiec to indywidualna sprawa kazdego malucha smiala sie ze im pozniej tym dluzej zebole zdrowe ;-) ale to tylko byl zart
 
reklama
Dzieciaczkom życzymy dużo zdrówka.
U nas katarek juz się kończy, teraz troche zaczyna pokasływać, ale to pewnie "pokatarowe" + naprawiony wczoraj kaloryfer (mnie tez w gardle drapie).
A wczoraj byliśmy u pediatry na rutnowym badanku.
Krzyś waży 9650g, na długość nie mierzyła.
 
Dzieciaczki zdrowiejemy, zdrowiejemy!!!!
Mamusie tez!!!!!

U nas kataru ciag dalszy....:( juz mnie tak wnerwia, ze szok. Ja sie wyleczylam jkaos....duzo herbatki z midem i cytryna, kropelki do nosa.
A malego meczy i meczy. Na szczescie, ze na noc przechodzi, zupelnie czysty nosek. A w ciagu dnia leci woda. Juz mi tak go szkoda, jak do tej pory nie bal sie gruszki, tak teraz na widok paskudztwa zblizajacego sie do noska wpada w szal:-(

Do tego chyba go troche przegrzalam:-( i pojawily sie potowki. Ale dwa kapania w krochmalu i jest super.

A, nie pisalam, ze jak bylismy u lekarza z chorobstwem to pani doktor poiwedziala, z edawno nie widziala tak zywego dziecka...boshe co ja sie nameczyla,, zeby go ubrac, zlazil z fotela, stawal na kolanach, na nogi sie podnosil, robil kosi, kosi, zgrzalam sie cala.
Dobrze sie rozwija, waga 8 kilo. Wzrostu nie wiem, bo nie mierzyla, sama musze wymierzyc.

Aha, Myfa, a nam kazala dawac w czasie choroby 2 razy po 10 kropelek cebionu, a jak zdrowy bedzie to w sezonie jesienno-zimowym 2 rayz po 5.
Wit D do roczku dawac 2 kr dziennie, odpuscic juz sobie wit A.
Pytalam tez o ta szczepionke na pneumokoki...300 zl kosztuje. Powiedziala mi szczerze, ze ona jej nie poleca i jest przeciwna szczepieniu dzieci na wszystko. Hmmm...
W sumie to jej ufam...to dobra lekarka..jesczez mnie leczyla, ma bardzo dobra opinie....ale chyba zapytam jescze kogos...tak dla swietego spokoju.
 
My dzis szczepiłysmy się druga dawką HIBa, Irenka waży 7750g, mierzy 69 cm, przybrała przez miesiąc pół kilo i dwa centymetry. Wielkoludem to ona chyba nie będzie :) Pani doktor bardzo była zadowolona obserwując, z jaka determinacją moja córa dobiera sie do jej długopisów na biurku, podziwiała tez reakcję (głośna i gwałtowną) gdy nie pozwoliłam zabrać tych długopisów :) jednym słowem - Żabsko rozwija sie na medal :)

Asia, my nie szczepimy sie na pneumokoki. Po pierwsze - drogo, a po drugie każde szczepienie dodatkowo obciąża organizm i może mieć skutki uboczne. Jak zyję, żadne z moich znajomych dzieci nie miało większych problemów z pneumokokami, a nie były szczepione.
 
Mnie pediatra na samym początku mowiła za na pneumokoki to warto zaszczepić jak w planach jest umieszczanie dziecka przed drugim rokiem życia w placówce "zbiorowej opieki" czyli żłobek. Jeżeli nie to nie ma większego sensu bo zagrożenie jest niewielkie, a i w żłobku konieczności takiej nie ma.
 
My też się nie szczepimy...i tak samo jak dziusi nam lekarka powiedziała...że małe ryzyko i nie potrzebnie obciążać organizm, poza tym w szkole rodzenia jeszcze usłyszałam opinię, nie wiem czy prawdziwą, że ta cała akcja to głównie dlatego, że szczepionki w hurtowniach zalegają...
 
reklama
u nas juz troche lepiej,goraczki juz nie ma,płucka czysta
ale gardło zaczerwienione i pewnie dlatego Natala nie ma apetytu
pediatra zapisała nam syrop Eurespal przeciwzapalny,podaje tez wit c

tez sie nie szczepimy.
Hubercik ale duzy z Ciebie chłopak-gratulujemy:-)
Irenka żywiołowa dziewczynka,najwazniejsze ze świetnie sie rozwija:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry