U nas na szczescie Paulina sie przełamała i pije mleko z butli. Ale nie od razu tak było. Na początku brałam ja na kolana, przytulałam podobnie jak przy cysiu, lekko bujałam i jakoś powoli sie nauczyła. Tyle że dosc szczelnie przykrywałam piersi, aby jak najmniej było czuc zapach mojego mleka. Bo zdażało się i wciąż się zdaża, że gdy Paulina jest już mocno poddenerwowana i chce spac to wtedy wypluwa smoka butelki i odwraca główke aby przytulić sie dio cyca. A wtedy nie ma przeproś, musi być cysio. A soków wciąż nie chce pić.