Antares ja tez kapię o różnych porach, bo mąż czasmi pracuje na dniówkach, a czasmi na nockach.Ale najlepiej jakbyś kąpała o tej samej porze.
Co do zasypiania tu w ogóle nie mam problemów, bo się kładę z Bartoszem daję mu paluszek do rączki i już śpi, a ja przeważnie też.
Tylko zauwazyłam, że mały budzi się co 3 godziny na jedzenie. Dla porównania wczesniej potrafił spać w nocy nawet 6 godzin....