dziusia77
Fan(ka)
Chyba nie powinnam się chwialić, ale ja uszy miałam przekłuwane w wielu lat - nastu, koleżanka załatwiła sprawę w szkole na korytarzu przy okazji jakiejś imprezy. Oczywiście odbyło się to z zachowaniem podstawowych zasad higieny - igła świerzo rozpakowana i przemywanie spirytusem.
))) Drugi raz na taki numer bym się nie zdecydowała, ale czego się nie robi żeby być piękną
))) Aaaa, nic mi się nie babrało, dziurki mam do tej pory
)))