Ja piorę nadal w Lovelli ale płuczę już w normalnym Lenorze, z tym, ze dla pewności nastawiam jeszcze dodatkowe płukanie.
tetka1 pisze:
Oj Madzia to rzeczywiscie nieciekawie, moze jakas nowa zabawka by ja zaciekawila i dala Ci chwile odetchnac.
No. Zabawki są dobre. Na 5 minut niestety, bo potem już są stare i nudne. Dziś jestesmy po szczepieniu (dwie rączki i nóżka

),było duzo ryku, ale tatuś przytulił i potem już ok. Na razie nie marudzi tylko ogląda własne stopy w rajtkach, które sobie zarzuca na ogranicznik w spacerówce i puszcza głośne bąki.
Zobaczymy jak to będzie. Wagowo nie mamy się raczej czym pochwalić, słabo wypadamy na tle lutowych bobasków-równe
5000 g i 60 cm, mieści się w granicach normy, choć przy tej niższej granicy (900g przez ostatnie 6 tygodni). Pani doktor popatrzyła na mnie i męża i stwierdziła, ze Marysia będzie po prostu drobnym dzieckiem i żadne dokarmianie by tego nie zmieniło, bo nie ma po kim być olbrzymką

. Więc nie dokarmiać.
No i koniec oglądania stóp, Bosssshhhhhe pomóż....