reklama

Pieluszki wielorazowe

JA wczoraj zamówiłam 5 kieszonek z wkładami bambusowymi i dodatkowo 10 wkładów z mikrofibry. :tak: Też musi starczyć na początek ;-) I przyoszczędziłam na olejku z tea tree, bo przypomniało mi się, że przecież mam go w domu :sorry:


Kasienka a te chusteczki pierzesz w proszku, czy tylko we wodzie?
 
reklama
Dziewczyny ratunku! Coś mi nie idzie z tymi pieluszkami. Dwa razy założyłam i dwa razy mi przemokły bokiem :-(


EDEK poczytałam w necie i doszłam do wniosku, że Zosia jest jeszcze za szczupła do tych pieluszek ONE SIZE.
 
Ostatnia edycja:
piore razem z ubrankami :)
a co do wielkosci pieluszek to one maja dwa rzedy napow takich ponizej tych ktore sie zapina normalnie i jak sie je zepnie to te pieluszki sie tak jakby zmniejszaja i ladniej przylegaja :) sprobuj moze i u Ciebie podziala :)
 
I jak Wam idzie dziewczęta z wielorazówkami?
Mi średnio :sorry: Zakładam raz, góra dwa razy dziennie. A to dlatego, że zazwyczaj przeciekają... Nie wiem, czy za rzadko zmieniam, czy źle zakładam, czy po prostu mam kiepskiej jakości te pieluszki.
No i z praniem jest problem, bo nie włączam prania co drugi dzień, więc pieluszki się kiszą i jak je wkładam w końcu do pralki to są to niezbyt przyjemne doznania.

I ponoć wkłady babmusowe są bardziej chłonne od tych z mikrofibry. Guzik prawda!
 
No u mnie tak samo jak u Ciebie maćku - zakładam z reguły dopiero po kupie bo to spieranie na bieżąco strasznie męczące było. Fakt, że teraz to koopy niemalże stałe są i w sumie to łapię je "na zakręcie", ale jednak wolę wielorazówki tylko po siku wyprać.
Pranie rzeczy mlodego robię teraz raz w tygodniu (jakoś dużo ubrań dla niego teraz mi się zrobiło na ten wiek) i aby zapach był przyzwoity to każdy wkład po zużyciu płuczę w samej wodzie ręcznie i wraz z pieluszka suszę. A potem wkłady piorę z tetrą, a pieluszki z ubrankami.

Jeśli chodzi o przeciekanie to fakt - góra 2 godziny wytrzyma, a dodam że duzo to nie sika raczej bo też mało pije jednak. W pampku w dzień wytrzyma 6 godzin nawet.
I żadne zapinanie nie pomaga. I teraz to taki jest moment, że jak zapinam w pasie na ostatnie zatrzaski to go uciska, a jak 2 zostawię to za luźno. Jednego nie zostawię bo wtedy nierówno jest i zasikany po 15 minutach jest. Jeśli chodzi o zastrzaski które zmniejszają wzdluż pieluszkę to zapinam na środkowy. Na najmniejszym to prawie już małego było mu widać :-D.

Jedyną metodą na dłuższe wytrzymanie jest założenie 2 wkładów, ale wtedy to wygląda jakby go w doope pszczoła użądliła.

No i nie da się ukryć, że mniej aktywny w wielorazówce jest. Chyba mu mniej wygodnie, trudniej się przekręcić bo i nóżki dużo szerzej są. Że nie wspomnę o 2 wkładach - wtedy to leży jak kłoda i tylko oczy robi wielkie.
 
No u mnie tak samo jak u Ciebie maćku - zakładam z reguły dopiero po kupie bo to spieranie na bieżąco strasznie męczące było. Fakt, że teraz to koopy niemalże stałe są i w sumie to łapię je "na zakręcie", ale jednak wolę wielorazówki tylko po siku wyprać.
Pranie rzeczy mlodego robię teraz raz w tygodniu (jakoś dużo ubrań dla niego teraz mi się zrobiło na ten wiek) i aby zapach był przyzwoity to każdy wkład po zużyciu płuczę w samej wodzie ręcznie i wraz z pieluszka suszę. A potem wkłady piorę z tetrą, a pieluszki z ubrankami.

Jeśli chodzi o przeciekanie to fakt - góra 2 godziny wytrzyma, a dodam że duzo to nie sika raczej bo też mało pije jednak. W pampku w dzień wytrzyma 6 godzin nawet.
I żadne zapinanie nie pomaga. I teraz to taki jest moment, że jak zapinam w pasie na ostatnie zatrzaski to go uciska, a jak 2 zostawię to za luźno. Jednego nie zostawię bo wtedy nierówno jest i zasikany po 15 minutach jest. Jeśli chodzi o zastrzaski które zmniejszają wzdluż pieluszkę to zapinam na środkowy. Na najmniejszym to prawie już małego było mu widać :-D.

Jedyną metodą na dłuższe wytrzymanie jest założenie 2 wkładów, ale wtedy to wygląda jakby go w doope pszczoła użądliła.

No i nie da się ukryć, że mniej aktywny w wielorazówce jest. Chyba mu mniej wygodnie, trudniej się przekręcić bo i nóżki dużo szerzej są. Że nie wspomnę o 2 wkładach - wtedy to leży jak kłoda i tylko oczy robi wielkie.

Mi się wczoraj po raz pierwszy udało złapać kupę na papierek. Bo wcześniej to było tak, że jak wkładałam papierek to były tylko siuśki, a jak zapomniałam to klocek ;-) I z papierkiem jest rewelka :tak:

Chyba też zacznę zapierać...:dry:

Ja zapinam właśnie tak, że jeden zatrzask zostaje :tak:

Masz wkłady bambusowe? One są trochę cieńsze i jak się włoży dwa to nie ma tragedii. Ale nie zauważyłam, żeby mała była mniej aktywna w wielorazówkach. Muszę poobserwować.
 
reklama
Maćku masz bobolidera ?? ja go wlasnie reklamuje bo mi zaczely przy szwach przeciekac :|

ja zrezygnowalam z wielorazowek bo wlasnie przeciekaja a poza tym krepowaly ruchy i odkad ma normalne to szybciej sie wszystkiego uczy bo sa mniejsze i jakos tak mu latwiej wszystko robic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry