• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Piersi w ciąży

Pauletka891

Aktywna w BB
Witajcie :) jestem w 35 tc, a martwią mnie moje...piersi 😁 koleżanki mi gadają że powinny mi bardziej urosnąć. Moje piersi są całe w rozstępach, ale rozmiar mi za bardzo nie podskoczył. Martwi mnie to, bo może ja nie mam mleka?
Koleżanki również mówią mi, że powinno mi już czasem coś polecieć a ja nigdy nie miałam jeszcze nawet kropelki mleka. Mam na sutkach tak jakby takie zachnięte biało-żółte grudki. Kiedy Wasze piersi urosły tak bardzo? Czy może pomimo niewielkiej zmiany rozmiaru miałyście normalnie mleczko? Moim marzeniem jest karmić moją malutką piersią i mnie to martwi. Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi ❤️
 
reklama
Witajcie :) jestem w 35 tc, a martwią mnie moje...piersi 😁 koleżanki mi gadają że powinny mi bardziej urosnąć. Moje piersi są całe w rozstępach, ale rozmiar mi za bardzo nie podskoczył. Martwi mnie to, bo może ja nie mam mleka?
Koleżanki również mówią mi, że powinno mi już czasem coś polecieć a ja nigdy nie miałam jeszcze nawet kropelki mleka. Mam na sutkach tak jakby takie zachnięte biało-żółte grudki. Kiedy Wasze piersi urosły tak bardzo? Czy może pomimo niewielkiej zmiany rozmiaru miałyście normalnie mleczko? Moim marzeniem jest karmić moją malutką piersią i mnie to martwi. Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi ❤️
Karmiłam córkę 3 lata. Z rozmiaru 65A w ciąży po roku miałam 75C. Potem piersi zaczęły wracać do pierwotnego rozmiaru. Ponownie mam miseczkę A, w obecnej ciąży nie urosły nic, nic z nich nie leci i nigdy nie leciało. Lepiej nie dotykaj brodawek, bo to powoduje wydzielanie oksytocyny i może wywołać skurcze. Wielkość piersi nie świadczy o możliwości karmienia bądź nie.
 
Karmiłam córkę 3 lata. Z rozmiaru 65A w ciąży po roku miałam 75C. Potem piersi zaczęły wracać do pierwotnego rozmiaru. Ponownie mam miseczkę A, w obecnej ciąży nie urosły nic, nic z nich nie leci i nigdy nie leciało. Lepiej nie dotykaj brodawek, bo to powoduje wydzielanie oksytocyny i może wywołać skurcze. Wielkość piersi nie świadczy o możliwości karmienia bądź nie.
O w sumie o tej oksytocynie nie pomyślałam :/ to fakt, dziękuję za zwrócenie uwagi :)
Mam nadzieję że w takim razie u mnie też będzie możliwe karmienie piersią :) ja ogólnie mam takie 75C normalnie i takie mi zostały :) jedynie co no to pod biustem faktycznie poszłam do przodu i ciężko mi dopiąć biustonosz, więc kupiłam takie dopinki :)
 
O w sumie o tej oksytocynie nie pomyślałam :/ to fakt, dziękuję za zwrócenie uwagi :)
Mam nadzieję że w takim razie u mnie też będzie możliwe karmienie piersią :) ja ogólnie mam takie 75C normalnie i takie mi zostały :) jedynie co no to pod biustem faktycznie poszłam do przodu i ciężko mi dopiąć biustonosz, więc kupiłam takie dopinki :)
Po porodzie od razu też może nie polecieć mleko szerokim strumieniem. Siara wygląda zupełnie inaczej niż właściwe mleko i jest dużo gęstsza. Mnie akurat położne sterroryzowały i masakrowały piersi na siłę twierdząc właśnie, że nie mam "mleka" a to była siara. Kupiłam laktator, przystawiałam małą całymi dniami i jak się już rozkręciło to trawło. Bez smoczków i butelek.
Ja dołączyłam do forum mam kp i to było zbawienie, bo to jaką "wiedzę" mają i lekarze, i położne to woła o pomstę do nieba. Zawsze możesz skorzystać z poradni laktacyjnej gdybyś miała wątpliwości już po porodzie :-). Mniejszymi nawet łatwiej się karmi według mnie.
 
Mnie co prawda urosły, ale głównie pod koniec ciąży, ale do porodu nie poleciało mi nic mleka i mimo maluszków 75b karmiłam 3 lata. Nie martw się.
No mam nadzieję że i u mnie to tak będzie wyglądać. Właśnie to gadanie babć, cioć tak denerwuje, bo już się nasłuchałam że nie mam mleka itd i co to będzie :( ale widzę że jest nadzieja że wszystko pójdzie po mojej myśli 😁😁
 
reklama
Po porodzie od razu też może nie polecieć mleko szerokim strumieniem. Siara wygląda zupełnie inaczej niż właściwe mleko i jest dużo gęstsza. Mnie akurat położne sterroryzowały i masakrowały piersi na siłę twierdząc właśnie, że nie mam "mleka" a to była siara. Kupiłam laktator, przystawiałam małą całymi dniami i jak się już rozkręciło to trawło. Bez smoczków i butelek.
Ja dołączyłam do forum mam kp i to było zbawienie, bo to jaką "wiedzę" mają i lekarze, i położne to woła o pomstę do nieba. Zawsze możesz skorzystać z poradni laktacyjnej gdybyś miała wątpliwości już po porodzie :-). Mniejszymi nawet łatwiej się karmi według mnie.
O no to dobrze wiedzieć, bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź, będę wiedziała żeby się nie martwić na zapas i w szpitalu. Właśnie od znajomych które rodziły też często słyszałam że położne to mają dość drastyczne podejście. I ogólnie że dużo zamiast pomóc i nauczyć to wymaga że to się już umie.
Muszę poszukać takiej grupy w takim razie i też się potem zapisać, bo pewnie podczas będę miała miliony pytań 😁 co do doradcy to właśnie dostałam numer od koleżanki do takiej prywatnej położnej która też jest doradcą także podejrzewam że i ja się uśmiechnę do tej Pani😁
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry