No to całe szczęście, że skończyło się na tych kilku plamkach. U mnie zaczęło się od ciemnoczerwonej plamki, pomyślałam, że to po badaniu i ok, czasem tak miałam. Rano jednak było takie plamienie jak przy końcu okresu. Dodatkowo kręciło mi się w głowie i było mi niedobrze, ale to już łączę z typowymi objawami ciąży, które się wtedy u mnie pojawiały. Poszłam sprawdzić betę i progesteron, progesteron mi spadł. Później sprawdzałam raz jeszcze i dalej leciał w dół przy ciągłym plamieniu... na szczęście wszystko się dobrze skończyło.hej Emka!
Ojej, u mnie nie było takiego dramatu. Jedynie zaraz po zauważyłam delikatną brązową wydzielinę i nic więcej. Potem nic już nie widziałam. Mialas jeszcze jakieś inne niepokojące objawy? Poprzednio nie widziałam plamienia po cytologii, było to bodajże w styczniu