mi sie to nie miesci w glowie

no ale moze wzieli pepowine za siusiaka?
ja sie nie zalamie, jak bedzie jednak dziewczynka ;-) chociaz juz sie ciesze na chlopca.
ale mam juz imie wybrane, wiec jeden klopot mniej, no i rozowa mate

gdyby nie ta mata, to by mi tak nie zalezalo..
nie, no jakis Tymianek moze.. powiem Wam, ze to strasznie glupie.. nie wierze w takie rzeczy nic a nic - ale jadac na wakacje z przyjaciolmi do Francji (6 tygodni) mialam gazete glupkowata, w ktorej bylo napisane: jesli chcesz spotkac w te wakacje swoja jedyna milosc, nos ze soba ziolo, ktore najbardziej do waszej milosci pasuje. no i cos tam sie wyliczalo z daty urodzenia (mojej) i wyszlo, ze powinnam tymianek ze soba nosic. i nie wiem, co mnie szurnelo, ale kupilam suszony i w saszetke wsadzilam, i lazilam z tym cale wakacje. i tak sie zlozylo, ze jeden z tych moich przyjaciol zostal moim facetem, a teraz mezem
i tak sobie mysle.. moze na czesc tego ziolka, co nas niby zlaczylo, powinien byc Tymonek albo Tymoteusz? ;-) takie imie mi sie od jakiegos czasu kolacze, ale w sumie jakos mi sie nie podoba... tylko ze ten tymianek..
