Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
My mamy inny problem, bo mi się kilka imion męskich podoba, ale nie podchodzą mężowi, a z kolei te, co jemu się podobają, nie podchodzą mnie - dobrze, że jeszcze sporo czasu zostało
Bachucha - u mnie to samo, mężula wymyśla jakieś udziwnione imiona np. Pakosław Sieciech Arseniuszżeby mnie też wkurzyć chyba. Obrażona stwierdziłam że Dżordż będzie
Hhee Pakosław świetnechyba Twój mąż rzeczywiście chce Cię wkurzyć i robi sobie żarty- niemożliwe, zeby mu sie naprawdę podobały takie imionajeszcze macie trochę czasu.Gdy moja ciocia byłą w ciąży z bliźniakami(dwóch chłopców)to podobno cała rodzina zastanawiała się nad imionami i ktoś rzucił Piotruś-a moja mama stwierdziła, ze przecież Piotrków jest mnóstwo i jak się krzyknie na podwórku Piotruś to co drugi się odwróci,a później przywieźli bliźniaków ze szpitala moja mama popatrzyła na nich i stwierdziła, "ale ten to Piotruś".i został Piotruś a teraz ma 30 latpodobno tak czasami jest, ze dopiero jak się dziecko urodzi to widać jak ma na imięAle myślę, ze na Pakosława itd. żadne dziecko nie wygląda
madziarkas- ekstra to imię a na drugie koniecznie Żyraf;-)
kiedy zastanawialiśmy się nad imieniem najbardziej mnie wkurzało jak podawałam jakieś imię a ludzie mi na to "o to tak jak....(i tu podawali imiona jakiś dzieci z seriali)" koszmar po prostu
a mój mąż skapitulował
co prawda ma do mnie pretensje, że i dla chłopczyka wybrałam imię i teraz, jak się okazało, że jednak dziewczynka, to też chcę postawić na swoim, ale raczej mi ulegnie
Madziarkas - imiona przednie, my się też takimi przerzucamy, ostatnio proponowałam bodajże Polikarp ;-)
Myśmy wczoraj robili listy imion: imiona wybrane przez męża wydają mi się pospolite lub nie brzmią, a on moje nazywa staroświeckimi, więc jesteśmy siebie warci ale na pewno coś tam wspólnie wykombinujemy ;-)
Od początku ciąży chodził mi po głowie Grześ i Grześ, ale mężowi źle kojarzy się z kuzynem, który zostawił matkę w długach i od lat się do niej nie odzywa więc cóż - imię odpada.