reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

Ha! Tak też może być. :cool2: Albo szybkie senek albo marudzenie do północy. :baffled: Tak sobie teoretyzuję, bo co ja tam wiem? Póki co, mój 4 miesięczny grzdyl ładnie usypia. Za kilka lat też będę miała podobne atrakcje z kładzeniem Tomka spać. :-D
Byliście w Trójmieście? Super! Nam się nie udało zarezerwować stałej miejscówki w Gdyni (rewelacyjne miejsce, zaraz opiszę je w wątku noclegów urlopowych), więc ponownie śmigamy do Pobierowa. ;)
 
reklama
ja małam super miejscówkę w Sopocie ;-)
a właśnie wczoraj mi się przypomniało że w Gdyni trolejbusy jeździły (nie wiem czy nadal jeżdżą) - trza będzie za rok jechać i się nim przejechać :-D
 
no to musimy jechać ;-) tym bardzej że komunikację miejską mamy za free a SKM z 78% zniżką ;-)

dziewczyny ;-) szukam DOBREGO endokrynologa dziecięcego....
 
Bry:)

Rubi-z lekarzem nie pomogę,bo my pediatrę tyćko widujemy,a i to tylko przy szczepieniach:-)

My wstanięci,po śniadanku,teraz mama kawkowo-ciasteczkowo i śmigamy na działkę:)

Na przyszły rok to umyśliłam sobie znowu do Grecji-już w trójkę :) ale już własnym transportem,żeby na miejscu nic nie wynajmować i jak najdłużej się da:)
 
madzialena ;-) a na piknik się nie wybieracie???

my za rok jedziemy na turnus rehablitacyjny - na "zwykłe" wakacje kasy nie wystarczy :-( chyba że jakąś wizytę u lekarza w 3mieście skołujemy to pociąg będzie tani na kilka dni nad Bałtykiem wystarczy kaski ;-):-D
 
Madzialena ;-) ja też nie byłam :-( i to też z powodu ogórków, papryki i buraków ;-) no ale rządek słoiczków stoi na szafce ;-) walczyłam do 4:30 dzisiaj ale dzieci pobiły swój rekord i wstały o....9:30 :szok:

a teraz czas do garów ;-) obiad trza zrobić ;-)

miłej niedzieli ;-)
 
reklama
Witam dziewczyny.
Rubi ja jechałam w zeszłym tygodniu do Suwałk PKP... W kwesti endokrynologa - my chodzimy do B. Szczepanik do "Samarytanina' (myślę, że nie przekręciłąm nazwiska)
K. wczoraj też zanosiło się na kiszenie ogórasów, ale ja już wczoraj sił nie miałam, musiałam dwa ciacha upichcić, do tego ogrom sprżatania, góra prania i ubzdurało mi się Kubusiowe łóżeczko rozebrać. Wieczorem padłam, nawet nie wiem kiedy. Rano nie mogłam się dobudzić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry