Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


teraz czekamy na wasze foty.Musimy się kiedyś po sąsiedzku na kawę zaprosić,bo aż wstyd że mieszkamy tak blisko i sie prawie nie widujemy
A i trzymam kciuki oczywiście i daj znać co tam w pracy.

Zycze wam małej kolejki dzisiaj,uprzejmej pani dr,szybkiego autobusu i małego tłoku:-) a i żeby choć na chwilę przestało padać,bo zmokniecie - okropnie jest na dworze bleeeee
.Założyłam mu na drogę,później w Ikei wysiusiał się do kibelka,spowrotem mu założyłam,bo pomimo,ze miałam ubrania na zmianę,to stwierdziłam ,ze się nie będę stresować
,parę razy byliśmy w kibelku (stwiam go na śmietnik i on leje na stojąco do ubikacji
),po czym w drodze powrotnej musieliśmy się zatrzymywac na autostradzie,bo była afera,ze chce na trawkę albo do kibelka i wcale nie chciał sikać do pieluchy ,którą miał założoną
i w domu za każdym razem mówi,że chce.W żłobku różnie,tzn idzie bez pieluchy,a wraca z pieluchą
No niby on tam nie mówi ,że chce,a mi sie wydaje,że one po prostu nie słyszą jak woła "na nocnik"
No ale kiedyś sie w końcu i tam nauczy.
jak jest pogoda to jest fajnie, bo moje dzieci w piachu czują się jak w raju
ale jak pada deszcze albo wieje to masakra, w okolicach Władysławowa nie ma żadnej krytej bawialni dla dzieci
kurcze jak ja powiedziałam u Dominika w Anglii w żłobku, że maja mu nie zakładać pieluchy to one go na początku pytały co chwile czy chce sikać, a ja miałam jeszcze dodatkowe utrudnienie, bo ja go uczyłam w domu po polsku, a one mówiły do niego po ang i musiał się dodatkowo tego nauczyć
ale daliśmy radę i po jakimś czasie w żłobku zaczął sam wołać
mówię Wam, on na rękach staje i gwiazdę robi, bylam w szoku

,twierdzą ,ze Maciuś w ogóle nie mówi,że chce na nocnik,wysadzają go same i to nie zawsze chce siedzieć (tu akurat mu się nie dziwie,bo jak mu się nie chce siku to po co ma siedzieć). Problem w tym,że Maciek nie podchodzi do mnie czy do innej osoby i nie mówi ,ze chce siku tylko drze się w eter " na nocniiiiik!!!" albo "do kibelkaaaa!!!!" no i w domu to mi łatwo to wołanie usłyszeć,a w żłobku może im trudniej,bo więcej hałasu jest.
ciekawe jak to wyglada w państwowych placówkach, może Amelka wie???? bo każde dziecko przez naukę siusiania na nocnik przechodzi, a przy większej grupie dzieci jest jeszcze trudniej
ja zapytam dzisiaj w Kangurku jak oni pomagaja mamom w tych sprawach;-)