Dzięki za pocieszenie,ale niestety wyjścia innego nie ma, bo praca mojego męża to służba i musi się przenieść albo zwolnić, co nie wchodzi w grę.
O swoją pracę się nie martwię, bo ja znajdę wszedzie (póki co anglistów potrzeba), ale najgorsze jest to , że moje dziecko bedzie wychowywało się z dala od dziadków, no i ja bedę bardzo tęsknić za rodzicami, babcią, bratem i resztą rodziny (jesteśmy bardzo zżyci ze sobą).
Boże jak wy sobie dziewczyny radzicie- chodzi mi o te, które są same daleko od rodziny???
Wiem, że może myslicie, że przesadzam, ale na razie jestem w szoku. Musimy wszystko zostawić i zaczynać od nowa (mieszkanie, praca, znajomi

)