• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

ja wiem ze to dziwne pytanie ale jesli ktos ma watpliwosci to ciezko takiej osobie wytlumaczyc a ja probowalam i nie pomagalo wiec zwrocilam sie do was ale dzieki na pewno ja pociesze ze nie tylko ja jestem tego samego zdania.dzieki
 
reklama
odnosnie zdrady to ja bym osobiscie sama tak nie umiala. Mialabym poczucie winy do konca zycia, nie umialabym normalnie z tym funkcjonowac.
 
ja tez chyba bym nie umiala z tym zyc na pewno moj maz by byl pierwszy ktory by sie o tym dowiedzial ale ogolnie to na zdrade w naszym zwiazku nie ma miejsca a slub mamy w sobote i juz sie stresuje jak to bedzie.ci wszyscy gapiacy sie ludzie ohhh az sie boje
 
helunia pisze:
dziewczyny mam takie pytanie mam kolezanke ktora jest w ciazy w 28 tygodniu czyli zaszla kolo sierpnia pisze tu bo to tez majowka no i oczywiscie z mezem ale ona sie martwi tym iz w lutym tamtego roku miala upojna noc z mezczyzna innej narodowosci ciemnoskory(czarny)no i zastanawia sie czy dziecko moze sie urodzic ciemnoskore?dodam ze w ciaze zaszla w sierpniu czyli po pol roku od tamtej nocy?mi sie wydaje ze to oczywiste ze nie ale moze wiecie cos na ten temat bo przeciez plemniki bardzo krotko zyja?

Taka obawa jest równoznaczna ze strachem, że sypiając z "ciemnoskórym" mężczyzną, można się pobrudzić. Ważne jest tu jednak podejście Twojej koleżanki do zdrady, czy byłoby takie same, gdyby kochanek był biały i konsekwencje nie byłyby widoczne?
 
ej sory, czy ja to cos zle kumam czy co?
luty 2005-sex z czarnoskorym mezczyzna
sierpien 2005 - poczecie dziecka

czy dobrze do tej poryn zrozumialam?
jak wiec moze dziecko byc czarnoskore, czy nawet ciemnoskore ::)
przeciez to bezsens!
 
Ja nie wiem czy nie potrafiłabym dalej byc w zwiazku, tylko chodzi mi o szczerosc. Nie potrafie niczego ukrywac przed mezem i nie potrafiłabym zyc z takim poczuciem obłudy. Chodzi mi tu o wzajemnie zaufanie, tzn jesli dochodzi do zdrady i ta osoba szczerze załuje i od razu mowi prawde to tylko zalezy od nich czy sie dogadaja i czy ta zdradzona osoba wybaczy. Dla mnie osobiscie najgorsze byłoby usłyszec, ze maz mnie juz nie kocha i zakochal sie w kims innym :( >:( To juz bym chyba wolała byc zdradzona jakos tak głupio po pijaku czy cos i zeby tego potwornie załował :P :-[ Ale na szczescie wiem ze swiata poza mna nie widzi ;D
 
reklama
ja nie wiem Helunia, nie znam twojej kolezanki - nie chcę się źle o niej wyrażać. Ale, do jasne ciasnej żyjemy w XXI wieku - jak możne myslec że plamniki żyją pół roku!!!!!!!!!! Przeciez to absurd i bezsens. Żeby o tym wiedzieć nie trzeba skończyć nawet gimnazjum!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry