dzięki dziewczny,że łączycie się ze mną w bólu...a ja wczoraj poszłam z moimi laskami na pocztę(ewa of course w swojej fryzurce

i zostawiłam ją z Tatusiem,co by sobie razem po chlebek poszli

)))))))))))))))))))a wieczorkiem w miarę doprowadzilam do porządku głowę mojej córeczki

co do zakupów też hodzę naraty,najpierw wnoszę zakupy,potem wózek z Kinią tylko,że najczęściej w drodze ze sklepu Ewę muszę nieśc na rękaxh,a wózek pchac przed sobą...aco do 2 ciaży to myślę,że nie ma co demonizowac,wszystko zależy od tego w jakim wieku jest dziecko...jasne,ze nie ma czasu,żeby się tym wszystkim tak ekscytowac,zwłaszcza,że to już 2 raz i inaczej się do tego podchodzi,ale miło jest czekac na drugiego terrorystę z małym potworkiem...jak byłam w ciąży z Kinią EWa naprawdę była żywo zaiteresowana,najbardziej jej się podobało na usg,gdzie zawsze krzyczała "oooo bajka...miś uszatek"ale potem zawsze chciała pooglądac zdjęcia i pokazywała wszystkim,że tu dzidzia ma nosek,oczko itd,,,poza tym polecam 2 dzieci

)))))