jak tu sie nie denerwowac,niewiem czy kiedys mowilm,Natalka bedac bobasem nie miala zbadanego sluchu oczywiscie pytalam GP odzewu nie bylo,a dzis dostaje lis,wiec radosc,w koncu mamy wizzyte,patrze na date 26 lipiec,wiec kiwam glowa i sie zastanamiam co jest,patrze wyzej na date wyslania 18 lipiec 2006 ........czujecie list szedl do nas rok czasu i juz niewiem czy sie smiac denerwowac czy co,jak mozna miec taki bajzel,zamiast zadzwonic jak przegapilam wizyte i umowic nowy terin to oni maja do w dupie juitro tam dzownie i robie grande nie dam sie zbyc i bede zadac badania
a wasze dzieci mialy badany sluch?????