• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Płyn w macicy, brak pęcherzyka

agula26

Zaciekawiona BB
Karmię piersią i miesiączka wróciła mi we wrześniu. Kolejna była po 7 tygodniach - 9 listopada. Staraliśmy się z mężem o dzidziusia 6 grudnia i 15 grudnia bo podejrzewałam wówczas owulację (charakterystyczny ból podbrzusza). Test ciążowy zrobiłam 30 grudnia i wyszedł pozytywny. Podejrzewałam że tak będzie - ciągnięcie w pachwinach, ból blizny po cc, częste oddawanie moczu... W niedzielę i wtorek na papierze toaletowym zobaczyłam lekko różowy śluz (jednorazowo) postanowiłam więc nie czekać z wizytą u ginekologa. We wtorek udałam się od razu na wizytę. USG nie pokazało jednak pęcherzyka ciążowego a jedynie jakąś ciemną rozlaną plamę którą lekarz opisał jako płyn w jamie macicy. Obejrzał też jajniki ale one były w normie. Macica z grubym endometrium wskazującym na ciążę. Lekarz kazał mi czekać na krwawienie które będzie dużo silniejsze niż normalnie. Gdyby jednak się nie pojawiło to za tydzień mam zrobić badanie krwi na beta hcg i zgłosić się do niego ponownie.
Miała któraś z Was coś takiego? Czy jest szansa na to że pęcherzyk może się jeszcze pojawić jeżeli do zapłodnienia doszło 15 lub 16 grudnia? Badanie było robione około 17-18 dni od zapłodnienia... Skąd może być płyn w macicy?
Póki co nie krwawię - mam chwilami delikatne upławy żółtawe lub jasnoróżowe (ledwo zauważalny ten odcień różu). Podejrzewam, że to przez ten płyn w macicy. Najgorsza opcja że to zapowiedź @ :( Dzisiaj jest 8 tygodni od poprzedniej miesiączki...
 
reklama
Jestem po wizycie u ginekologa. Niestety pecherzyk jest za duży a zarodek za mały i nie widać bicia serca. Lekarz sprawdził nawet przepływy i nic :( Zarodek ma 4,5 mm a pecherzyk jest jakieś 5 razy większy...
Lekarz stwierdził że wygląda na to że ciąża obumarla... Teraz mam przez 10 dni czekać aż zacznę krwawć a gdy to się stanie jechać do szpitala. Jeżeli w ciągu 10 dni nie zacznę krwawić to czeka mnie wywoływanie poronienia w szpitalu...
Jestem załamana tym wszystkim :(
Współczuję:( nigdy nie zrozumiem dlaczego tak się dzieje.
Trzymajcie i walczcie dalej.
Trzymam kciuki za Was.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Niestety nie zdarzył się cud na który po cichu liczyłam. Kolejne USG potwierdziło obumarłą ciążę...
W szpitalu kolejki - termin zabiegu wyznaczono mi dopiero na 12 lutego. Nie wiem jak psychicznie dotrwam do tego czasu. Nie mogę patrzeć na siebie - brzuszek już ślicznie mi odstaje Boję się też aby nie wdało się jakieś zakażenie...
 
Bardzo długo musisz czekać. Pamiętaj, że jeśli cokolwiek będzie Cię bolało, dostaniesz temperatury lub zaniepokoi Cię coś innego - od razu jedź na IP.
Może w jakimś innym szpitalu kolejka jest mniejsza? Dla Twojej psychiki to czekanie też nie jest dobre.
 
Mam pytanie dzisiaj mija pierwszy dzień w którym powinnam dostać miesiączke a jej nie ma. Zamiast tego mam śluz raz biały metny a raz rozciagliwy ( ten rozciagliwy może być bardziej z tego powodu bo odbywalam wczoraj stosunek I do końca) cykle mam uregulowane 28 dniowe i stąd moje pytanie ten miesiąc był bardzo aktywny każdy stosunek zakończył się finałem w środku w dni płodne najbardziej (z tego co kalendarzyk pokazuje ) a po dni plodnych również .... czy jest szansa że mogę być w ciazy kiedy zrobić test ? Nie chce się rozczarować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry