Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
byłam na pobraniu krwi i zasłabłam ale dostałam bułkę ha ha ha ha
tak to jest całkiem całkiem choć się martwię czy nie mam zapalenia pęcherza bo mnie boli przy sikaniu ....
co do zakupów to nie kupuję jeszcze bo i na co ? jak płci nie znam jeszcze
Dawno mnie nie było, a tutaj taka wiadomość.:-( Też nie wiedziałam, że coś takiego może się zdarzyć bezobjawowo, no i że nie można poznać przyczyn !!!!! @Kamcia, Smutno mi okropnie i współczuje z całego serca. I jak tu się nie denerwować, jak tyle rzeczy może pójść nie tak
Kamcia- absolutnie nie wiem co powiedzieć....jakoś nie zdawałam sobie sprawy,że na tym etapie ciąży również coś takiego może się zadziać...Tulę...:*
Dziewczyny, które robiły już USG genetyczne, ile za nie płaciłyście? Bo my mamy płacić 220 zł...
Ale dzis nakrzyczałam na tego mojego syna aż mi źle z tym było.Przypadkiem zajrzałam do jego ćwiczeń z religii a tam kilka stron nieodrobionych lekcji. I musiał na szybkości je odrobić - zajęło mu to godzinę. Fakt faktem to tylko religia ale liczy się sam fakt, że lekcje ma odrabiać i sam o tym pamiętać. Wściekłam się strasznie. Ech.... przesadziłam z nerwami i krztkiem i to sporo. Na szczęście przeszło mi i syna przeprosiłam. Powiedziałam, że ochrzan mu się należał ale nie krzyki. Przytuliliśmy się i jest ok. Ale wyrzuty sumienia nadal mnie męczą. Tym bardziej, że jak się wkurzyłam to brzuch mnie zabolał i powiedziałam, że młody ciągle mnie denerwuje skargami, uwagami, nie pilnuje lekcji i jak coś się stanie dziecku to będzie jego wina :/ Nie wiem co mnie poniosło. Na szczęście mam mądre dziecko, które mi oznajmiło, że sama się denerwuję i żebym się nie denerwowała. Przyznałam mu rację. Ech... czasem człek taki durny i obciąża dziecko niepotrzebnie wyrzutami sumienia i poczuciem winy. Powiedziałam, że to nie jego wina a tylko moja bo to ja się denerwuję i muszę się starać by tego nie robić ale on też musi się starać i robić co do niego należy. Jak tu nerwy wsadzić do konserwy jak wszędzie sytuacje wkurzające. Ja taki nerwus jestem i czasem na prawdę łatwo mnie wyprowadzić z równowagi byle pierdoła a teraz w ciąży to już w ogóle. Choć cały czas nad sobą pracuję. Młody też nerwus ale co się dziwić.
Biorę się za to sprzątanie w szafkach chociaż strasznie mi sie nie chce