reklama

Pogaduchy czerwcówek

reklama
Malgos dzieki :) ty to taka zwierzakowa mamuska :)
Mamamm dzieki :) to i!e ten pracownik zrobil jak zaczal o 17??
Sosnowiczka dzieki i powodzenia u lekarza :)
Moje wlasnie przed tv siedza. Nie chce mikiego dzisiaj meczyc za bardzo to niech gapi w pudlo. Wiem, ze to niezbyt dobre rozwiazanie ale mlodszy nam nic spokojnego nie da zrobic wiec juz wole zeby na spokojnie bylo. Wlasnie zjadlam kanapeczke z pasztetem i normalnie smakowalo jak nigdy :D
 
Witajcie - narobiłam sobie zaległości ale co zrobić :) Może nadrobię w międzyczasie :)


Miałam wczoraj USG - długość 67mm, przezierność ok, kość nosowa jest, tętno 173/min i wg lekarza to będzie chłopak... niby widziałam siusiaka ale na razie się nie nakręcam :-)

idę czytać wstecz :-D
 
Sosnowiczanka - powodzenia u endo. I graty udanej wizyty u gina. Ja jeszcze sobie poczekam. Ale nic mi nie dolega, więc wierzę, że wszystko jest ok. Może na tą Borowską w końcu sie dodzwonię :)

Lolcia - mój młody odkąd sie obudził to oglądał na lapku leżąc w łózku Peppę, potem jeden odcinek Lego Star Wars a teraz ogląda ślimaka Turbo. Tez nie chcę by za długo siedział ale marudzi mi, że mu sie nudzi i próbuje absorbować mnie do zabawy. Powiedziałam, że dzis musi sie więcej sobą zajać bo ja tez mam sporo rzeczy do zrobienia. I oczywiście najlepiej jakbym z nim leżała i sie przytulała i oglądała. Przytulasków ma dużo a mi się nie chce leżeć. Powiedziałam, że jak chce to proszę - może przyjść się przytulić. To juz mu się pupki podnieść nie chciało. To będzie dłuuuugi dzień :/ Po tej bajce młodey pójdzie się bawić.
Potem może mi w obiedzie pomoże jak zechce. Zobaczymy.

Mam ochotę dziś na barszczyk biały. Ciekawe czy dostanę białą kiełbaske.
 
I ja się witam ;-) Ja siedzę pod kocem i marznę.. wypiłam już gorącą herbatkę z cytrynką,ale niewiele pomogło. Rano zawiozłam młodą do przedszkola i zaliczyłam jeszcze wizytę w urzędzie,wróciłam taka zmarznięta,że szok.Ja ogólnie zmarzluch zawsze byłam,ale w ciąży to już masakra jakaś.:no:
Co do zwierzaków..ja na razie nie zgadzam się na żadne. Kotów nie lubię,wręcz się ich boję :sorry2:,a psy..moja matka,jak byłam dzieckiem,wiecznie zmieniała pieski jak rękawiczki,tylko to ja z nimi musiałam wychodzić,i jakoś uraz mam.Lubię psy,ale mieć takiego w domu to obowiązek.Sara by chciała,ale uważam,że jest za mała,a ja nie będę karmić i wyprowadzać ,bo ona ma zachciankę.:dry:
miisiiss ja też w ciężkim szoku jestem,że można tyle razy ciążę mnogą mieć..:szok: Babcia chyba lekko nie miała,co?:baffled:
Sosnowiczanka powodzenia u lekarza :tak:
Ja już tyle gratulacji z okazji ciąży przyjęłam,że czekam aż zaczną nadchodzić z Mozambiku i Koh-Samui :-D
I wiecie co? To jeszcze wcześnie,ale powoli dopada mnie lęk przed porodem...Wiem,że to nieuniknione,ale co ja poradzę,że się boję.Pierwszy poród nie był jakiś tragiczny,ale wywoływany oxy i ten ból chyba właśnie mi się przypomina.:baffled:
No i co do libido..niestety u mnie kompletny spadek. Przedwczoraj P. coś działał,ale bardziej się to tego zmusiłam niż chciałam.:sorry2: No po prostu NIE CHCE MI SIĘ...Mam nadzieję,że mi przejdzie,bo chłop biedny będzie i jeszcze jakieś głupie myśli go zaczną nachodzić.:-p
Zeżarłam ostatnią kajzerkę,ale nie,ni cholery,nie pójdę do Lidla po kolejne,bo jest mi tak sakramencko zimno ,że chyba zadowolę się tabliczką czekolady.:-)
No i nie mam pomysłu na obiad...chyba kurczaka upiekę..
 
sosnowiczanka, Alkmena gratki udanych wizyt;)

Ja jeszcze ruchów nie czuję a już chciałabym odczuwać, że maluszek się wierci..po tym przeziębieniu jestem trochę zaniepokojona ale pewnie już do samego porodu będą jakieś obawy. Na polsat play są filmy z porodów i jak mi się uda to oglądam..przyznam, że coraz bardziej się boję ale już nie mogę się doczekać:) oczywiści SN.
Co do libido u mnie było już ok a teraz znów cienizna...mój się stara a ja leżę jak kłoda i też bardziej na siłę niż z chęci.

myślę nad obiadem ale na nic nie mam chęci;/
 
reklama
witajcie dzisiejszego dnia ostatnio noce mam kiepskie albo jajniki i podbrzusze mnie boli albo mdli mnie na wymioty i wymiotuje i nie mogę spać zasypiam ok 2-3 ok 5 do wc bo pęcherz ciśnie i czuje się nie wyspana zmęczona i zmarnowana idę dalej spać i śpię do 10-11 i połowa dnia zmarnowana :-(
zaczyna mnie martwic znowu pojawiają się bóle podbrzusza i jajników przez 2 dni lewy dziś prawy i nie pamiętam czy można brać nospę wydaje mi się ze tak ale nie wiem jak dużo

i całe szczęście ze weronika się przeziębiła jak można tak napisać nie muszę z nią nigdzie wychodzić wiec mogę leżeć boje się ze coś się stanie złego
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry