reklama

Pogaduchy czerwcówek

Hej laski

Lolcia
Burok dalej... nawet mi dziendobry nie odpowiada. Ehh juz mam dosc pragne stad uciec... wczoraj byla u mnie kuzynka z pogotowia co ma tu u mnie kolezanke ginekolog. Ma zapoznac sie z moja karta i pogadac z moim (bylym?) Lekarzem... mowila kuzynce ze moj to wlasnie taki gburowaty jest ale jest dobry. Jak jej sie uda to do mnie zagladnie ta lekarka a jak nie to ten przylezie. Narazie czekamy na obchod bo operacje robia wiec ehh jeszcze nie ma. Antybiotyk biore od soboty-dobrze ze byl w ogole.... jakas bez zycia jestem...

Koga
Gratki corci!:-) mi wredny pewnie nawet nie powie co tam siedzi chyba ze cud nastanie...

Kasia
Leci leci :-) ja tez nie moge uwierzyc ze juz leci 18 tc... w poprzednich ciazach tak mi sie czas wlekl ze ja pierdziele a tu zasuwa jak glupi ;-)
 
reklama
Witaski :)

Śniadanko zjedzone, kawka wypita. Młode sobie gra na kompie w minecrafta. A matka się byczy :)

Cukierków na choinkę nie mamy bo zapomniałam kupić. Dziś mieliśmy rano skoczyć do sklepu by je zakupić ale pogoda taka paskudna, że łeb urywa. I raczej się obejdzie bez cukierków. Nie widzę sensu pchać się a ta pogodę. U babci powiesimy cukieraski na choince.

A tak się cieszę, że prezenty już wszystkie mam, bo w tamtym roku dzień przed wigilią biegałam, cała w nerwach by prezenty zrobić. Wcześniej braki funduszy powodowały, że wszystko na ostatnią chwilę. A potem zamiast przyjemności to przykry obowiązek.

Justyna - i dobrze, że sobie kupiłaś ten obrus. Mój P to super facet ale też co kupuję to stęka, że tyle kosztuje albo że niepotrzebne. Teraz go stawiam przed faktem dokonanym. A że jestem rozsądna w wydatkach to on nie ma się o co czepiać. No i trzymam kciuki :)

Mój tato... nie żyje ponad 8 lat a nadal czuć pustkę. Zginął tragicznie, nie zdążyłam się z nim nawet pożegnać. Nie wiem co gorsze - choroba, która nas przygotowuje nawet do najgorszego...czy nagła tragiczna śmierć pod kołami piaskarki. Obrażenia wielonarządowe. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co to znaczy, bo słabo mi jak tylko o tym pomyślę. Wiadomo, że choroba to jednak cierpienie i męka dla chorego i dla rodziny, a tu przynajmniej mam nadzieję, że tata nie cierpiał. Miał 52 lata... sam kwiat wieku. Był wspaniałym człowiekiem. Wesołym, inteligentnym, mądrym. Geniuszem matematycznym i fizycznym. Dla mnie autorytetem i przyjacielem. I zabrakło go nagle. Ból nie do opisania.

Mississ- dobrze będzie kochana. Liczę na to, że choć na wigilię Cię wypuszczą na parę godzin.

Ja też ruchów nie czuję. Czasem tylko mi się tak brzuch dziwnie "stawia" w różnych miejscach. Jakby młode się przemieszczało. A za chwilę puszcza. Liczę na to, że poczuję ruchy choć jak z Piotrusiem - 15 tydz i 4 dzień. Nigdy tego nie zapomnę :)
A co do ciąży to czasem trudno mi uwierzyć, że na prawdę w niej jestem. Dobrze się czuję. Brzucha mam już trochę widocznego jak stoję, ale jak leżę to mało widać :P No i gdyby nie te częstsze sikanie, zwłaszcza w nocy... :) Ja bym chciała mieć już brzusia tak fajnie widocznego. Że to ciąża a nie oponka :)
 
Ostatnia edycja:
Boze tak piszecie o tatusiach swoich... ja nie wyobrazam sobe zeby mojemu cos sie stalo :-( to takie przykre i smutne :-(...

Malazosia
Niestety przepustek nie maja a ja do domu z wro mam 60 km... :-\ no nic pozostaje wiara w ta jedna lekarke zobaczymy...

Kasia
No tez mam ochote czasem go udusic... szkoda bo dobry lekarz jezeli chodzi o umiejetnosci i wiedze a nie potrafi sie zachowac do swojej pacjentki. Ah ..:-(
 
Kasia to ci moze jaki pilkarz sie trafi? :)
Missis eh brak slow dla takiego. Nie wiem czy naprawde tak ciezko jest komus chociaz troche sympatii dac z siebie. Nikt mu nie kazuje siedziec przy tobie 24 na dobe ale moglby przynajmniej zachowywac sie jak czlowiek. Trzymaj sie dzielnie :)
Pomylam okna :D tydzien sie do tego zabieralam a mam cale 5 :D zlapalam lenia :x
 
Witam się i ja. Dziś Zombie cz.2 mam nadzieje ze jeszcze z dwie noce i bedzie z gorki. Dzis w nocy byla histeria ale udalo sie.
Malgos trzymaj sie, otoczcie tate cieplem rodzinnym i wspierajcie sie razem. Nigdy nie pogodze sie z chorabami i odchodzeniem najblizszych

Lolcia corka do niedawna jadla 3 razy w nocy, teraz je 2 razy a moim celem jest tylko raz o 6 jak maz do pracy idzie

Miss trzymaj sie
 
cześć
smile - ja niestety nie w szale przygotowań tylko w szale pracy w pracy, no ale dziś w planie zakup choinki, gotowanie kapusty i umycie jednej szafki; mam za to pierniczki, a przynajmniej tak mi się wydawało jak wychodziłam z domu ;) i część prezentów

lolcia - nie, nie ten entuzjazm to tylko starszy zaprezentował ;), młodszy podchodzi do tematu z rezerwą ;)

mississ - naprawdę nie mogą tego antyb. na doustny zmienić??? to jakiś absurd, mam wrażenie że doktorek na złość Ci to zrobił!

powodzenia na dzisiejszych wizytach
 
Koga
Ja tez mam takie wrazenie i kuzynka z pogotowia tez mowi jak uslyszala jaki antybiotyk biore ze tez spokojnie moglam doustny. No nic nie wiadomo nawwt jaki ten dzis obchod bedzie bo operacji duzo maja a tu tylko dwoch konkretnych lekarzy jest.
 
reklama
Miss mi już też słów brakuje do tego człowieka. Nigdy nie zrozumiem jak tak można traktować ludzi już nie mówiąc o kobiecie w ciąży.

Ciasteczko trzymam kciuki cały czas żeby jakoś poszlo to odstawienie jedzenia w nocy.

Lolcia jasne dawaj poprasuje ci. Haha to twój ma duże plany co do powiększania rodziny haha

Zosia ja też biegam co chwilę na siusiu ale na szczęście w dzień tylko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry