reklama

Pogaduchy czerwcówek

reklama
A my nie byliśmy na spacerze o strasznie zimno. Poszłam po zakupy i nos mi normalnie zamarzł :P

Zrobiłam zupkę ogórkową, mniam :) I skrzydełka się pieką. Pranie zrobione jedno, zaraz następne nastawiam. Poprzednie pościągane, poskładanie i poodkładane do szafek :)

Tęsknię za moim synciem, normalnie nudno tak jakoś bez niego. Fajnie tak dzień czy dwa ale na dłuższą metę to nuda. Tzn. nadrabiam zaległości filmowe i książkowe i domowe ale wyprzytulałabym tego mojego skarba i powygłupiała się. Brak mi go.

Jutro na szczęście do pracy bo już w domu dłużej nie wysiedzę a pogoda nie nastraja na wyjście.
 
Ha ha Smile nie za dobrze Ci?:D
Ale Ty to możesz sobie pozwolić na takie słodkie szaleństwo :D

MałaZosia u nas też za ciepło nie ma, ale postanowiliśmy pochodzoc:)
Do kiedy nie masz synusia? Ja czasem jak na szkolenie jechalam na trzy dni to swira dostawalam bez Majuli.
 
Ostatnia edycja:
Kasia ja czołowa chudzina tego wątku jem ciasto na kg i liczę ze chociaż pół kg przytyje Haha

Ja się nigdy na noc nie rozstalam z Igorem i nie wiem jak my przezyjemy mój pobyt w szpitalu:) które bardziej będzie tęsknić :)
 
No właśnie wiem, więc wcinaj ile wejdzie:D
Nie wiecie czy można rapaholine w ciąży brać?

Majka się mnie pytała czy będzie mogła być w szpitalu jak będę rodzic bo chce pierwsza braciszka zobaczyc:D a malza nie chce w trakcie parcia niech sobie czeka za drzwiami, przy młodej był i nie bardzo był mi potrzebny. Wcześniej owszem miał zbawienny dotyk na ku***sko bolace plecy, później też mnie szyli a on z polozna i lekarzem poszedł na mierzenie wazenie itd :) także niech jest w szpitalu niech tnie pepowine ale w tym momencie niech go nie widzę ,o tak :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry