Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Czoperka i marzycielka przesylam was Duzo pozytwnej energii I mysli :* trzymajcie sie mocno ! Duzo zdrowka rowniez xx

Dobrej niedzieli życzę!
Myślę, że nie tylko ty masz stres w ciąży. Ja 25 lutego pochowałam tatę , który w wieku 53 lat dostał zawału z zatrzymaniem krążenia i przez 3,5 tygodnia był w śpiączce, pod respiratorem a dobiła go sepsa... W wieku 28 lat i będąc w ciąży musiałam pożegnać się z tatą i naprawdę bardzo walczę o to aby żyć w miarę normalnie i nie załamać się. Czasami mam gorsze dni i wtedy ciężko mi wstać z łóżka....
Mam firmę - dopiero co założoną. I właśnie gdyby nie to, rzuciłabym wszystko w cholerę i zwyczajnie nie pracowała. Ale teraz jestem w takiej sytuacji, że muszę podopinać niektóre sprawy - rozliczyć się z dofinansowania, pozałatwiać zusy, podjąć dużo ważnych decyzji. Oczywiście pomaga mi mąż i to on przejmuje teraz większość rzeczy, sama nie dałabym rady. Już nie mogę doczekać się maja, liczę na to, że wtedy wszystko się ustabilizuje, a ja będę mogła myśleć już tylko o przeprowadzce i Maluszku![]()
Dzięki dziewczyny za wsparcie.
Marzycielka, domyślam się, że nie tylko ja walczę ze stresem. Przykro mi z powodu Twojego taty. Przesyłam dużo dobrej energii :*
marzycielka, nawet nie probuje sobie wyobrazić co przechodzisz. Trzymaj sie dzielnie :*
Marzycielka: współczuje ci , nie wyobrażam sobie jak musisz sie czuć . Przykro mi. 3 maj sie .
Achhh i muszę się pochwalić! Dzisiaj zakupiłam swoją pierwszą chustę. W ostatnim czasie bardzo dużo czytałam na temat chustonoszenia, jaką chustę wybrać, jaka najlepsza na początek, itd. I dzisiaj wybrałam i zamówiłam!pozostaje jeszcze tylko kwestia szkolenia jak się tym ustrojstwem omotać żebyśmy oboje z Małym byli bezpieczni
![]()
Wiem co czujesz..mój tata zmarł 25 grudnia na niewydolność wielonarządową;/ przeżyłam to bardzo, nie obyło się bez krwawienia i szpitala (wtedy to był 19tc) i do tej pory jest mi ciężko bo każde odwiedziny przy Jego grobie kończą się płaczem. Musimy wierzyć, że tam w niebie jest Im już tylko lepiej... trzymaj się !