Smutno mi bo sie martwie o malenstwo, wkurza mnie ze tu w uk tak pozno robia usg, juz nawet do polski chcialam leciec ale jak zobaczylam ceny biletow to sobie odpuscilam ten pomysl. Jestem tu nie dlugo i taka zagubiona jestem, ciezko mi zniesc zaczynajaca sie jesien, samotnosc tu do tego humorki ciazowe... Poprzednia ciaze przeplakalam bo wtedy świat mi sie zawalil teraz ciesze sie z dziecka ale smutno mi ze kolejne dziecko bedzie mialo dziadkow na odleglosc a ma tylko jednych ktorzy sie ciesza z wnukow...
U nas dzis obiadu nie ma, godzine temu przebralam sie z pizamy taki dzis slaby dzien