reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

ja też wychodzę z założenia, ze zapakowane do szafy lub w kosze ( jak u mnie) ubranka nie zakurzą się, a juz wszystko będzie gotowe:)
ja wrąbałam kawał czekolady mlecznej z migdałami, masakra!
 
reklama
ja miesiąc przed terminem chcę mieć juz wszystko zapięte na ostatni guzik - pranie, prasowanie, spakowana torba, przygotowany pokoj...bla bla... Tylko łóżeczko Luby złoży jak się maleńka urodzi:-))))
czas leci szybciutko moje miłe:D
 
ja właśnie wysłałam męża też po coś słodkiego, ale ciiiii
co do panów w kuchni, mój potrafi sporo, ale w sumie nie bardzo kiedy może się popisać na pewno lepiej wszystko doprawia niż ja, ma dużo cierpliwości
co do prania, większość też zrobione, czeka na prasowanie, liczę że w szafie zamkniętej ciuszki się nie zakurzą
łóżeczko złożymy jak przyjdzie, ale pościel na razie będzie czekała na rozłożenie
 
Jak tam popołudnie mija ??
Ja gościłam koleżankę - nasi synkowie się wybiegali a my poplotkowałyśmy :-)

JA właśnie muszę też zamówić tetrówki - chyba wezmę 10 :sorry:
 
Kasiulka -oj nie ladnie słodkie jesc, nie ladnie! przeciez nie mozemy! :P Żeby nam glukometry nie zwariowały - chyba mi się zgubi dziś ten sprzęt coś czuję... ;]

Amandla - rodzina to się ze mnie śmieje, ze za czekoladę to bym ich wszystkich sprzedała... Pamiętam jak jeszcze jakiś czas temu wcinałam całą tabliczkę jak batonik jakiś;p
 
vill koniecznie daj znac jak bylo na szkole
angel ale masz mikly dzien.
no ja po wizycie wszystko w odpowiednim watku.Mam ochote wybrac sie do kina bo pozniej to pewnie nie bedzie jak sie wyrwac razem.No i dzis mam dzien dziecka obiadek robi moj mily:)
 
ja nastawilam pranko, ogarnelam kuchnie, zjadlam obiad i czas na relaks :-)

ja tetr mam 12 sztuk :D jak zakoncze prac nasze brudy to sie biore za maluszkowe rzeczy....

a choinka jeszcze mam.... plan jest jutro ja rozebrac ale jak to bedzie kto wie :happy:
 
Manta mój glukometr to ja najchętniej wyrzuciłabym przez okno, dzisiaj po obiedzie (jak zwykle) wyskoczyło mi 160:szok:, no myślę niemożliwe mierze jeszcze raz 118, trzeci 117. Za każdym razem inny pomiar. Wiem, że u Ciebie też tak było, ale chyba nie aż takie wahania. Ja już mam dość tej diety, jestem od pierwszego dnia ciąży. Jeszcze tylko 2 mce

co do pieluszek mam 15 szt, w tym 5 flaneli

u mnie w domu choinkę się długo trzyma, do Gromnicznej (2.01) jak wystoi. ale w bloku jest cipło i szybko gubi igły
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kasiulka - no ja dziś po obiedzie mierzę i 132, za drugim 118. raz mialam tak, ze wyskoczylo mi 145, a za sekunde 113:P
dla mnie jest to malo wiarygodne... ta cała "afera" ;p Po za tym moja diabetolog to kretynka, ktora dalaby mi insuline jakbym np przez caly tydzien miala po obiedze przekroczone 120. ;] a nie mam zamiaru się insulinowac na ostatniej prostej. juz nawet nie mierzę po kazdym posilku. W moczu cukru nie ma, ketonow nie ma, na czczo zawsze mniej niz 90.;] wiec... a skoki do 160 sie nie zdarzyly...taaaakze..;] pfff...albo durna ja jestem durna, albo nie wiem:P
Norme masz do 140 godz po posilku, tak?
nawet moja gin podkresla, ze najwazniejsze, ze nie ma skoków typu...z 60 na 140... i ze w nocy nie spada ponizej 60. Duzych skoków brak wiec nie mam zamiaru sie stresowac - bo stres tez podnosi te cukry chore;-)))
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry