reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Zapewne każą ściągnąć, bo jakby co to niby do cesarki nie można mieć. Ale w tych wszystkich planach porodu jest punkt, że chcę rodzić w okularach/soczewkach, więc pewnie można sobie wywalczyć;-). W sumie kto tam będzie w oczy zaglądał, czy masz soczewki czy nie. Ja chcę rodzić z soczewkami. Muszę w końcu widzieć, co urodziłam:-D.
No właśnie ja też chce teraz nosze jednodniówki i potrafię je 2 dni nosić bo zapomnę o nich.A tak co pierwsze co będę myślec jak tu do lusterka muszę szkła ubrać :-D:-D:-D:-D
 
Wiecie co ja się nie przyznaje że mam szkła okularów nie posiadam bo jak miałam to co pół roku wada mi się pogłębiała a na soczewkach spokój jedna zmiana po 7 latach:-)Ale wszyscy zamazani heh na porodówce a potem bym nie wiedziała kto mi poród odbierał :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
A w domu dobry patent jak nie chce widzieć bałaganu to nie ubieram szkieł zawsze to czysto w domu się wydaje :-)
 
te zmiany w nastroju sa czasem smieszne, poplakalam sie w sklepie bo nie bylo bananow i masa innych absurdalnych sytuacji w domu.
Ja powoli biore sie za obiad.Bardzo bym chiala jakies ciasto upiec ale moze poczekam do weekendu, w ostatnim czasie jestem fanka czekolady a ja jej nie lubilam wczesniej moze mi czegos brakuje?
 
reklama
ja tez jestem fanką czekolady... i pierniczków... i twixów i wafelków... i monte... nie chcę nawet wymieniać, jutro znów mam badanie glukozy :baffled:
Ewastra ja też bym chciała posiedzieć w domku z dzidzią ale finansowo to mało realne jest :-(
monika z tym zdejmowaniem soczewek podczas bałaganu to różnie może być - można się o coś potknąć :szok:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry